
Grafika: media społecznościowe
Już dawno okupanci nie mieli tam tak nerwowej nocy.
W nocy na 7 bm. ukraińskie drony i rakiety manewrujące Naptun uderzyły seriami w najważniejsze rosyjskie obiekty strategiczne na Krymie. Naloty następowały fala za falą i w piątek rano trwały nadal.
Wybuchy słyszano między innymi w rejonie Sewastopola, Bachczysaraju, na lotniskach wojskowych Balbek i Saki. Rosyjskie dowództwo ogłosiło na okupowanym półwyspie alarm powietrzny.
Oczywiście rosyjski “gubernator” Michaił Razwożajew jak zwykle zapewnił, że wszystkie drony strącono i nie było żadnych strat. Czy tak było naprawdę – okaże się wkrótce, gdyż nie są jeszcze znane faktyczne skutki uderzeń.
Zobacz także: Bez paniki z tymi HIMARS-ami. Trump odmawia Ukrainie danych wywiadu? Spokojnie, my wam damy.
KAS



