
Olaf Scholz i Joe Biden. Fot. Wikipedia
Stany Zjednoczone i Niemcy opracowały strategię mającą na celu nakłonienie Ukrainy do negocjacji pokojowych z Rosją bez wywierania bezpośredniej presji dyplomatycznej na Kijów. Poinformowała o tym gazeta Bild, powołując się na źródła w kręgach rządowych Niemiec.
Sojusznicy chcą postawić Ukrainę w „strategicznie korzystnej pozycji negocjacyjnej”, z której Kijów powinien negocjować z Moskwą w sprawie jej „suwerenności i integralności terytorialnej”.
„Biały Dom i biuro [Olafa Scholza] koordynują tę kwestię” – powiedzieli dziennikarzom urzędnicy niemieckiego rządu.
Podkreśla się, że Waszyngton i Berlin nie zamierzają bezpośrednio przekonać prezydenta Ukrainy Władimira Zełenskiego o konieczności rozpoczęcia negocjacji. Jako dwaj główni dostawcy broni na Ukrainę, Stany Zjednoczone i Niemcy postanowiły wykorzystać tę szczególną dźwignię, aby osiągnąć swój cel.
Według źródeł Ukraina otrzyma dokładnie taką broń i dokładnie w takich ilościach, aby Siły Zbrojne Ukrainy mogły utrzymać obecny front, ale bez możliwości wyzwolenia terytoriów okupowanych przez Rosję.
„Zełenski sam musi zrozumieć, że nie może tak dalej być. Bez podpowiedzi z zewnątrz. Musi z własnej woli zwrócić się do swoich ludzi i wyjaśnić, że negocjacje są konieczne” – wyjaśnił jeden z informatorów niemieckiego rządu.
Przypomnijmy, że w ostatnich tygodniach z Zachodu napływa coraz więcej sygnałów, które można interpretować jako delikatny impuls dla Ukrainy do rozpoczęcia negocjacji z Rosją.
Na przykład niedawno były dowódca NATO adm. James Stavridis zaproponował Ukrainie „koreański scenariusz” wyjścia z wojny, który nazwał „Ziemią dla pokoju”. Jego zdaniem im szybciej Ukraina zazna pokoju, tym szybciej rozpocznie się ożywienie, w którym Ukraińcy wyprzedzą Rosjan pod względem wielkości ekonomicznej.
Według Bloomberga opóźnienia w dostawach zachodniego uzbrojenia na Ukrainę mogą rzeczywiście zmusić Ukrainę do wyrażenia zgody na negocjacje pokojowe ze słabszej pozycji. Jednak w najgorszym przypadku armia okupacyjna może przebić się przez obronę Sił Zbrojnych Ukrainy i wtedy Kreml nie będzie miał w ogóle powodu do negocjacji.
Opr. TB, www.bild.de

