
Kopalnia tytanu na Ukrainie i myśliwiec F-35. Fot. Corpinha/Wikipedia/CC BY-SA 3.0/wallycacsabre/Wikipedia/CC BY 2.0
Ukraina i Stany Zjednoczone prowadzą trudne negocjacje dotyczące zasobów naturalnych. Ukraińscy żołnierze na linii frontu wyrażają obawy, że suwerenność Ukrainy stała się kartą przetargową, w której nie mają nic do powiedzenia. Sprawę przeanalizował anglojęzyczny serwis „Euromaidan Press”.
„W tej chwili nie widzę planu pokojowego. Trump ma pewien algorytm – chce wywierać presję na obie strony, aby osiągnąć zawieszenie broni, a nie zakończenie wojny. Chce zakończyć fazę aktywną, zasadniczo tworząc kolejne porozumienie mińskie” – uważa Iwan, żołnierz Gwardii Narodowej Ukrainy.
W tym kontekście ukraińscy żołnierze są szczególnie oburzeni nachalnym zainteresowaniem Trumpa ukraińskimi zasobami naturalnymi.
„Jeśli Trump chce naszych minerałów, niech je weźmie, jeśli da nam F-35. To by wystarczyło, żeby odzyskać Donbas, hipotetycznie” – powiedział Iwan.
Wielu ukraińskich żołnierzy obawia się, że nowe porozumienia z Rosją i Zachodem będą tak samo złe jak Memorandum Budapesztańskie.
„Powiedzcie Trumpowi i Waltzowi [doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego USA – red.], że to nie Ukraina jest winna Stanom Zjednoczonym, ale Stany Zjednoczone są winne Ukrainie za niewypełnienie Memorandum Budapesztańskiego” – powiedział ukraiński instruktor wojny elektronicznej o imieniu Wołodymyr.
Przypomnijmy, Rada Ministrów Ukrainy zatwierdziła wczoraj projekt ukraińsko-amerykańskiej umowy dotyczącej ukraińskich zasobów mineralnych. Rząd twierdzi, że jest to w zasadzie umowa o utworzeniu funduszu inwestycyjnego, który będzie finansował odbudowę Ukrainy.
Zarówno Kancelaria prezydenta Ukrainy, jak i MSZ twierdzą, że w każdym razie nie jest to jeszcze dokument końcowy, lecz jedynie umowa ramowa. Później może do tego dojść kwestia gwarancji bezpieczeństwa.
Opr. TB, euromaidanpress.com



