Kolejna porcja kołchoźników i traktorzystów wyruszyła z Rosji do Doniecka na kupionym w zwykłym sklepie wozie pancernym. No i, jak to kołchoźnicy, zaczęli mieć kłopoty z topografią miasta. Musieli im pomóc zaprzyjaźnieni górnicy, którzy już tu wcześniej przyjechali…
Kresy24.pl
