Na stację przeładunkową w Iłowajsku od pewnego czasu przyjeżdżają co noc po dwa pociągi z amunicją. Tak zaopatrywani separatyści strzelają, ile wlezie. W ciągu doby zużywają nawet 150 ton różnego rodzaju pocisków. Mają jednak pewien problem, który na wojnie wydaje się być nie bez znaczenia – rosyjska amunicja… nie zawsze strzela. Tu coś najwyraźniej nie wyszło:
https://www.youtube.com/watch?v=t0Cq8y09xfc
Kresy24.pl

