„Socjologowie specjalnie zaniżali poziom poparcia dla nas i dlatego nasi zwolennicy postanowili nie głosować na „Swobodę” – powiedział lider nacjonalistów w telewizyjnym programie „Szuster Live”.
Według danych exit-pool, opublikowanych wczoraj po zamknięciu lokali wyborczych, na „Swobodę” zagłosowało około 6 proc. wyborców, co dawałoby jej 6 miejsce spośród siedmiu partii, które zasiądą w nowym parlamencie. Jednak dzisiejsze wstępne wyniki ogłoszone przez Centralną Komisję Wyborczą wskazują, że „Swoboda” znalazła się pod progiem wyborczym (4,63 proc. głosów). To znaczący spadek poparcia – w 2012 roku głosowało na tę partię 10,4proc. wyborców.
Ołeh Tiahnybok znalazł jednak, mimo przegranej, dodatnie strony wyników głosowania. Za dobry znak uznał to, że „po raz pierwszy w ukraińskim parlamencie nie będzie partii bolszewickiej”. (Partia Komunistów nie przekroczyła progu wyborczego).
Kresy24.pl/Ukraińska Pradwa
