W czasie tajnego spotkania służb wywiadowczych Rosji i USA strona rosyjska groziła Zachodowi atakiem nuklearnym, jeśli NATO podejmie jakąkolwiek próbę pomocy Ukrainie lub rozmieści wojska w krajach bałtyckich – ujawnia brytyjski dziennik The Times.
Spotkanie wysokiej rangi oficerów służb specjalnych obu państw miało miejsce w marcu br. w niemieckiej miejscowości Torgau i dotyczyło kwestii zwrotu Krymu Ukrainie, czego domaga się Zachód. Strona rosyjska miała pełnomocnictwa do prowadzenia rozmów udzielone osobiście przez szefa MSZ Rosji Siergieja Ławrowa.
W składzie rosyjskiej delegacji byli m.in. oficerowie bezpośrednio kierujący aneksją Krymu oraz odpowiedzialni za strategię jądrową Rosji. W trakcie rozmów Rosjanie grozili, że ewentualna pomoc USA i NATO dla Ukrainy zostanie przez Rosję potraktowana jako “agresja wojenna” i Moskwa “odpowie na nią siłą”, z użyciem broni jądrowej włącznie.
Strona rosyjska groziła też, że Kreml nie będzie tolerował rozmieszczenia sił NATO w krajach bałtyckich. Zdaniem zachodnich służb, to właśnie kraje bałtyckie mają stać się kolejnym celem rosyjskiego uderzenia poprzedzonego wojną hybrydową na wzór Krymu i Donbasu oraz atakiem informacyjnym i hakerskim.
Już dawno Moskwa nie groziła tak otwarcie Zachodowi – podsumowuje The Times. W odpowiedzi na publikację brytyjskiej gazety, rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow nazwał ją “klasycznym przykładem demonizacji Rosji” – podaje Interfax.
Kresy24.pl



