Dowódca donieckich „separatystów”, oficer Głównego Zarządu Wywiadowczego Rosji (GRU) Igor Striełkow (Girkin) oświadczył, że jego „żołnierze” bez wojskowego wsparcia Federacji Rosyjskiej mogą wytrzymać nie więcej niż miesiąc.
„Jeżeli Rosja nie podejmie natychmiastowych działań, to oni (ukraińscy wojskowi) osiągną sukces. Kilka tysięcy ochotników, skupionych przy granicy z paroma czołgami, działami i nawet z dużą liczbą karabinów maszynowych i granatników, nie będą w stanie długo odpierać ataków lotnictwa, artylerii i czołgów…” – powiedział cytowany przez „Ukrainską Prawdę” Striełkow.
„Minie tydzień, dwa, trzy, może, miesiąc. Najlepsze części oddziału ochotniczego poniosą straty i wcześnie czy później zostaną zniszczone” – stwierdził Striełkow.
Igor Striełkow (Girkin) był oficerem rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Jest obywatelem Rosji i pułkownikiem Głównego Zarządu Wywiadowczego Rosji (GRU). Brał udział w szkoleniach i operacjach FSB. Jako najemnik walczył na wojnie w Jugosławii. Dowodzi „samoobroną” w Doniecku. Kierował akcją zajmowania budynków ukraińskiej administracji w Słowiańsku i Krematorsku. Odpowiada za porwanie obserwatorów OBWE. Tożsamość Igora Striełkowa, pseudonim Striełok – przywódcy tzw. Samoobrony Donieckiej Republiki Ludowej i Zjednoczonej Armii Południowo-Wschodniej ujawniła Służba Bezpieczeństwa Ukrainy w ramach operacji antyterrorystycznej.
Kresy24.pl



