Europa kupuje coraz więcej taniejącej ropy z Bliskiego Wschodu: Polska z Arabii Saudyjskiej, Węgry z irackiego Kurdystanu, również Szwedzi po raz pierwszy od 20 lat zaimportowali ropę arabską.
W walce o europejski rynek Rosja musi obniżyć cenę i – oprócz Iraku i Arabii Saudyjskiej – stawić czoła dostawom z Iranu. Moskwa liczy, że europejskie rafinerie, w tym np. polskie, nie są przystosowane, by od razu pracować z arabską ropą, bo przez lata bazowały na rosyjskiej i do niej dostosowana jest technologia przerobu i urządzenia.
Tymczasem ceny ropy mogą jeszcze w tym roku spaść do 20 $ za baryłkę z powodu niskiego popytu na paliwo do ogrzewania – zapowiada Goldman Sachs. Jak wynika z prognoz, zima w Stanach Zjednoczonych i Europie będzie wyjątkowo ciepła, a popyt na olej opałowy spadnie.
Jednocześnie Stany Zjednoczone importują coraz więcej ropy naftowej z Iraku – wynika z najnowszych danych U.S. Energy Information Administration. Między sierpniem a wrześniem import podwoił się, a w ostatnim tygodniu października do Stanów Zjednoczonych sprowadzano z Iraku średnio 521 tysięcy baryłek dziennie.
Oprócz produkcji własnej, w październiku Stany Zjednoczone sprowadzały codziennie ok. 3 milionów baryłek ropy z Kanady i około 900 tys. baryłek z Arabii Saudyjskiej
Z danych International Energy Agency wynika, że na światowych rynkach znajduje się obecnie zapas 3 miliardów baryłek ropy. Według części analityków, nadpodaż surowca wydobywanego przez kraje OPEC powoduje, że światowe rynki nie reagują wzrostem cen na wiadomości o zamachach w Paryżu i nasileniu bombardowań celów ISIS w Syrii i Iraku.
Kresy24.pl/rusjev.net, rp.pl


