36-letni major Kyle Tafel zginął na Białorusi w zeszłym miesiącu w niewyjaśnionych wciąż okolicznościach. Jego ojciec utrzymuje, że został zamordowany, – donosi Daily Mail.
Ojciec amerykańskiego żołnierza, który zmarł w tajemniczych okolicznościach w zeszłym miesiącu podczas pobytu na Białorusi jest przekonany, że jego syn został zabity. Jak powiedział Tafel starszy dziennikarzom Daily Mail, Kyle towarzyszył swoim kuzynkom, które poleciały na Białoruś na zawody sportowe w podnoszeniu ciężarów.
Pod koniec swego pobytu Kyle, miał się wdać w konflikt z pracownikami ochrony w kasynie hotelu, w którym trójka Amerykanów zatrzymała się w Mińsku. Amerykanin został odprowadzony do pokoju, a trzy godziny później ciotki żołnierza zostały poinformowane, że ich martwy kuzyn został odnaleziony na chodniku przed hotelem.
“Nie otrzymałem odpowiedzi na żadne z pytań, które zadałem. Ale nawet wszystkie odpowiedzi na świecie nie zwrócą mi Kyle’a”, – powiedział Kevin Tafel.
Ciało 36-letniego majora Kyle’a Tafela, który służył 17 lat w armii amerykańskiej zostało wydane rodzinie. Trumna ze szczątkami przyleciała do Stanów Zjednoczonych w środę. Pogrzeb odbędzie się w piątek w Georgii.
Kresy24.pl/AB


