Białorusko – ukraiński skandal szpiegowski nabiera obrotów

21 listopada 2017

W związku ze sprawą oskarżanego o ukraińskiego dziennikarza Pawło Szarojki, jeden z pracowników ambasady Ukrainy w Mińsku został uznany za . To radca Igor Skworcow, w rzeczywistości oficer Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy działający pod przykryciem, kierował działaniami Szarojki. Został deportowany z Białorusi.

W odpowiedzi na wydalenie radcy ambasady Skworcowa z Białorusi, Ukraina zgodnie z zasadą wzajemności wydaliła białoruskiego dyplomatę. Jego nazwisko nie jest na razie znane. Wiadomo tylko, że to pracownik niższej rangi – I sekretarz Ambasady Białorusi na Ukrainie.


Wczoraj białoruska telewizja CTV pokazała fragment materiału operacyjnego z zatrzymania i przesłuchania oskarżonego o szpiegostwo Pawło Szarojki. Mężczyzna przyznał się, że jest „kadrowym współpracownikiem wywiadu ukraińskiego w stopniu pułkownika”.

Szarojko stworzył na Białorusi sieć agentów „którzy za wynagrodzenie wykonywali jego zadania polegające na gromadzeniu informacji o charakterze wywiadowczym, dotyczących sfery wojskowo-politycznej”. Wobec Ukraińca wszczęte została  z artykułu 358 Kodeksu Karnego Republiki „szpiegostwo”, i podjęto decyzje o jego aresztowaniu.


Wiadomo, że zatrzymany i oskarżony o zdradę państwa został już jeden Białorusin.

Portal naviny.by zwraca uwagę na fakt, że 20 listopada czyli tego samego dnia, w którym białoruskie KGB poinformowało o ujawnieniu ukraińskiej siatki szpiegowskiej na terytorium Białorusi, prezydent Ukrainy wydał decyzję o zwolnieniu Władimira Sinkiewicza z funkcji wiceszefa Służby Wywiadu Zagranicznego.

15 listopada białoruskie KGB zatrzymało dyrektora ukraińskiej fabryki z Donabasu, który na Białoruś przybył służbowo. Na razie nie ma informacji, czy przedstawiono mu zarzuty.

Kresy24.pl/AB

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *