Z linii frontu w Donbasie uciekły dwa oddziały ukraińskiej milicji i cały batalion MSW – ujawnił ługański gubernator Gennadij Moskal, który zaalarmował w tej sprawie Prokuratura Generalnego – podaje Espreso TV. W wyniku dezercji słabnie ukraińska obrona w części Obwodu Ługańskiego.
Gubernator Moskal wrócił właśnie z rejonu walk w Donbasie. Według niego, szczególnie trudna sytuacja panuje w rejonie miejscowości Czornuchino, otoczonej z trzech stron przez separatystów.
Miały jej bronić oddziały milicji przysłane z Połtawy i Sum oraz batalion MSW “Kijów-2”. Jednak już po upływie jednej doby zaczęły się pierwsze dezercje, a po tygodniu wszystkie trzy formacje porzuciły radiostacje, sprzęt wojskowy i samowolnie wycofały się.
Obecnie stacji kolejowej w Czornuchinie i kilku okolicznych wsi broni nadal batalion “Kijowska Ruś” oraz kilka oddziałów milicji z Czernihowszczyzny. Gubertnator zaapelował do resortu obrony o odznaczenie obrońców, zaś do Prokuratora Generalnego o wszczęcie śledztwa w sprawie masowej dezercji oddziałów.
Kresy24.pl / Espreso TV

