“Będzie nowa rewolucja – przyjdą i wyniosą ich. A w gorszym przypadku będzie wariant ormiański z 1999 r., kiedy przyjdą do parlamentu i rozstrzelają. Jesteśmy na progu wydarzeń rewolucyjnych” – ostrzegł ukraińskich deputowanych szef ukraińskiej Partii Radykalnej Oleg Laszko.
Jego zdaniem, lekceważenie przez władze Ukrainy potrzeb ludzi doprowadzi do tragicznych następstw. Wśród zarzutów pod adresem obecnych ukraińskich władz Laszko wymienił wysokie opłaty komunalne, prześladowanie oponentów politycznych, wywieranie nacisku na struktury siłowe i antykorupcyjne, opóźnianie ogłoszenia wyników wyborów i zapowiedzi uwolnienia handlu ziemią.
Tymczasem przed gmachem ukraińskiego parlamentu trwa zorganizowany przez Partię Radykalną bezterminowy protest – tzw. “Majdan Taryfowy”. Jego uczestnicy żądają dymisji rządu i obniżenia opłat komunalnych.
W poniedziałek do protestującego Laszki dołączyła Julia Tymoszenko ze swoją partią Batkiwszczyna. Obydwoje liderów podało sobie ręce i objęło się na scenie ustawionej w pobliżu parlamentu, gdzie odbywa się protest.
Przypomnijmy, że “rozstrzelanie parlamentu” w Armenii, którego powtórzeniem w Kijowie grozi Laszko, miało miejsce w 1999 r. Grupa uzbrojonych ludzi wdarła się wtedy na salę posiedzeń i otworzyła ogień do deputowanych. Zabitych zostało 8-miu polityków, wśród nich premier i szef parlamentu.
Kresy24.pl


