
Sekretarz Stanu USA Marko Rybio. Fot: PrtSc/youtube.com/@MegynKelly
Przyszłość Ukrainy jest zagrożona z powodu wojny i masowej emigracji ludności – powiedział szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio w wywiadzie dla Megyn Kelly Show.
Amerykański urzędnik zauważył, że wojna na Ukrainie się przedłuża. Jego zdaniem konieczne są negocjacje i ustępstwa obu stron.
„Ukraina cofnęła się o 100 lat, a jej przyszłość jest zagrożona z powodu milionów obywateli, którzy wyjechali za granicę” – zauważył Rubio.
Oskarżył również administrację byłego prezydenta USA Joe Bidena o wprowadzanie Kijowa w błąd, przekonując, że Ukraina może „wrócić do stanu z 2012 lub 2014 roku – zanim Rosjanie zajęli Krym”.
„To jedno kłamstwo – powiedziano nam, że Ukraina nie tylko będzie w stanie pokonać Rosję, ale także ją zniszczyć, spychając całkowicie do granic z 2012 lub 2014 roku, do Krymu i innych terytoriów” – powiedział.
Jednocześnie Rubio stwierdził, że rzeczywistość wygląda następująco: Od półtora roku Ukraina zwraca się o pomoc finansową w celu wsparcia trwającego w martwym punkcie, przedłużającego się konfliktu.
„Z perspektywy prezydenta (Donalda Trumpa – UNIAN) jest to długotrwały konflikt i należy go zakończyć” – zauważył Rubio, dodając, że zarówno Ukraina, jak i Rosja muszą z czegoś zrezygnować.
Jak podaje agencja UNIAN, Putin powtórzył dziś, że Wołodymyr Zełenski nie jest prawowitym prezydentem, dlatego nie może podpisać dokumentów kończących wojnę z Rosją.
Gospodarz Kremla powiedział również, że wojna mogła zakończyć się w 2022 roku, gdyby Ukraina po prostu „opuściła” Donbas.
W odpowiedzi prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zwrócił się do światowych przywódców z prośbą, aby nie powtarzali błędów przeszłości i wywarli presję na Rosję, aby ta zaprowadziła prawdziwy pokój.
Oświadczenia te pojawiły się w kontekście obietnic zakończenia wojny złożonych przez nowego prezydenta USA Donalda Trumpa.
ba za unian.ua



