
gen. Anatolij Łappo Fot: printscreen/tvr.by
– Polskie siły bezpieczeństwa planują prowokację na granicy – pojmanie funkcjonariusza białoruskiej straży granicznej – oświadczył na antenie kanału Białoruś-1 przewodniczący Państwowego Komitetu Granicznego Białorusi Anatolij Łappo. W przypadku takiego obrotu sprawy wydał rozkaz strzelania bez ostrzeżenia.
„Kiedy otrzymałem informację, że polskie siły bezpieczeństwa planują, prawdopodobnie schwytanie białoruskiego pogranicznika, wydałem rozkaz natychmiastowego użycia broni bez ostrzeżenia” – powiedział Łappo.
Jego zdaniem strona polska chce sprowokować białoruską straż graniczną do „podjęcia jakichś działań odwetowych”. Dowodem na niecne plany Polaków ma być uszkodzony znak graniczny.Według Łappo, Polacy zniszczyli tarczę z białoruskim godłem państwowym.
Incydent ze znacznikiem granicznym miał miejsce 17 stycznia. Ale strona polska ma nagranie, które dowodzi, że to sami Białorusini uszkodzili znak. Zaproponowali białoruskim kolegom spotkanie ws. incydentu, ale Białoruanie odmówili. Wieczorem w mediach pojawił się komunikat o „uszkodzeniu przez stronę polską białoruskiego znaku granicznego”.
Białoruś wyjaśniła odmowę spotkania zagrożeniem z powodu COVID-19 i upiera się, że strona polska rozpowszechnia fałszywe informacje.
Tymczasem Polska Straż Graniczna co kilka dni informuje, że białoruskie siły bezpieczeństwa pomagają migrantom przebić się przez granicę. 20 stycznia poinformowano o kolejnej takiej próbie przebicia się w pobliżu Melnika. Ranny został polski żołnierz, uderzony kamieniem w głowę.



