Syrokatolicki ordynariusz diecezji Hassakè-Nisibi w Syriim, abp Jacques Behnan Hindo przekonuje, że powiązani z Al Kaidą rebelianci są takimi samymi islamistami i terrorystami jak bojownicy Państwa Islamskiego, a jedyna różnica jest w tym, że pierwszych popiera CIA.
– Bombardowania przeprowadzane przez Rosjan i protesty Amerykanów przeciwko tym bombardowaniom są przykładem, jak światowi gracze polityczni załatwiają swoje interesy kosztem cierpień Syryjczyków. O tym, czy i kiedy Asad ma odejść, decydować będziemy my, Syryjczycy, a nie ISIS lub Zachód. Gdyby Asad odszedł teraz, Syria zamieniłaby się w Libię – mówi Hindo i apeluje o pomoc dla miasta Deir el Zor, oblężonego przez ISIS: „Nie można do miasta dostarczyć żywności. Mieszkańcy powoli umierają z głodu. Trzeba szybko coś zrobić, dopóki nie jest za późno”.
Arcybiskup Jacques Behnan Hindo to ten sam syrokatolicki hierarcha, który wyrażał obawy o negatywne konsekwencje apelu Franciszka w sprawie otwarcia europejskich parafii i klasztorów dla imigrantów. Uznał, że to dodatkowa zachęta do opuszczenia Syrii. Sceptycznie odniósł się też do “nagłej gościnności” europejskich przywódców: Niektórym się wydaje, że przyjmując kilka tysięcy męczenników, będą mogli odzyskać utraconą cnotę – stwierdził dodając, że obawia się wręcz, że “wszystko jest jedynie przygotowaniem do kolejnej interwencji zbrojnej, która pod pretekstem walki z Państwem Islamskim, uderzy w prezydenta Asada”.
Kresy24.pl/rv, vatican insider
