Rosja dostarczyła do swojego centrum łączności kosmicznej na okupowanym Krymie 5 nowych rodzajów uzbrojenia – poinformował szef sztabu 15 Armii Sił Kosmicznych Specjalnego Przeznaczenia generał-major Anatolij Niestieczuk.
“Myślę, że od następnego roku zaczniemy z Eupatorii seanse sterowania aparatami kosmicznymi” – zapowiedział rosyjski generał. Dodał, że do 2020 roku cały system kontroli naziemnej, pamiętający jeszcze czasy sowieckie, zostanie wymieniony na nowy. Chodzi m.in. o system analizy i obróbki danych oraz system kwantowo-optyczny.
Centrum łączności kosmicznej na Krymie sowieci zbudowali w 1960 r. W 1978 r. pojawił się tam radioteleskop RT-70, o którym rosyjskie dowództwo twierdzi, że jest najlepszy na świecie.
Po aneksji Krymu przez Rosję w 2014 r. rosyjska armia odebrała kosmiczne centrum Ukraińcom i wcieliła je do swoich wojsk kosmicznych. 97 proc. ukraińskiej kadry wojskowej centrum zdezerterowało na stronę rosyjską. Uniemożliwiło to Ukraińcom wystrzelenie pierwszego w historii tego kraju satelity telekomunikacyjnego, który obecnie leży w magazynie.
Obecna informacja o nowej broni kosmicznej na Krymie miała zapewne w intencji rosyjskich propagandzistów przyćmić kompromitację przy budowie kosmodromu “Wostocznyj”, kiedy po wpakowaniu w tę inwestycję 3 mld USD okazało się, że jej rozmiary nie są przystosowane do najnowszej wersji rakiety Sojuz.
“The Moscow Times” podał, że prace na kosmodromie, który miał stać się główną bazą kosmiczną Rosji – wstrzymano. Rzecznik kosmodromu przyznał, że “konstrukcja obiektu ma pewne niedoskonałości”.
Kresy24.pl



