Były głównodowodzący „sił zbrojnych Noworosji” Igor Girkin (Striełkow) opublikował swoją wersję rozwoju wydarzeń w Donbasie.
Atak ukraińskich wojsk w najbliższych dniach jest więcej niż prawdopodobny – uważa Striełkow, według którego Kijów ruszy na DNR i ŁNR w czasie wizyty Putina w Nowym Jorku, kiedy prezydent Rosji opuści kraj, aby wziąć udział w sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
„To ulubiona taktyka naszych sąsiadów, a raczej ich zamorskich kuratorów: organizować krwawe prowokacje na naszych granicach w momencie, gdy rosyjscy przywódcy znajdują się daleko od Rosji. Będzie wtedy możliwość wywierania na niego presji tzw. społeczności międzynarodowej w momencie podejmowania strategicznej decyzji o okazaniu zbrojnego wsparcia i ewentualnej jego skali’ – mówi Striełkow. Jego apokaliptyczną wizję prezentuje news.rambler.ru.
Były dowódca separatystów kiepsko widzi szanse „armii Noworosji” w prognozowanym przez niego starciu. – Siły Zbrojne Ukrainy dysponują wystarczającą siłą, żeby rozgromić „korpusy ludowej milicji w ciągu jednego-dwóch tygodni” – przewiduje Girkin.
Igor Grkin (ps. Striełkow) – pułkownik rezerwy wojsk specjalnego przeznaczenia Głównego Zarządu Wywiadowczego SG SZ FR, uczestnik wojny w Bośni i Hercegowinie po stronie Serbów jako najemnik opłacany przez Rosję – był w 2014 r. głównodowodzącym bojówek w Doniecku zwanych “Samoobroną Donieckiej Republiki Ludowej” lub “Zjednoczoną Armią Południowo-Wschodnią”. Pełnił funkcję “ministra obrony Donieckiej Republiki Ludowej”, a następnie “szefa sztabu” separatystów. Kierował m.in. działaniami specjalnymi, w tym akcją zajmowania budynków ukraińskiej administracji w Słowiańsku i Kramatorsku. Odpowiada za porwanie obserwatorów OBWE.
Kresy24.pl


