Lider białoruskiej opozycji, kandydat na prezydenta w wyborach z 2010 roku Mykoła Statkiewicz podzielił się swoimi wrażeniami po powrocie z Białegostoku na „Facebooku”.
„Po raz kolejny wrócę do mojej kwietniowej podróży do Białegostoku – napisał na swoim profilu polityk. – Uderzył mnie kontrast między tym, co zobaczyłem teraz a tym co widziałem w latach 90-tych. O ile jeszcze 15 lat temu, miejscowi rolnicy mieszkali w takich domach jak na Grodzieńszczyźnie, to teraz nasi dawni rodacy mieszkają w porządnych domach ze wszystkimi wygodami. W takich samych jak na przykład Niemcy.
I to naprawdę w najbardziej głuchych zakątkach, a nie w zbudowanych na pokaz wzdłuż głównych dróg osiedli typu wiejskiego, – jak u nas. Białorusinom nie trzeba mówić, że po naszej stronie granicy prawie nic w zabudowie chłopskiej się nie zmieniło. Oprócz tych osiedli. Oprócz elektryczności i telewizorów, u nas od XVIII wieku nic się nie zmieniło.
Mimowolnie przychodzi na myśl pytanie – dlaczego? Przecież ludzie po obu stronach granicy są tacy sami. Tysiące lat, do 1945 roku żyli w jednym państwie. Potem, aż do 1989 roku – w tym samym obozie (komunistycznym). Jaka jest zatem różnica? Dlaczego w porównaniu z nimi żyje nam się tak źle?” – napisał na Facebooku Mykoła Statkiewicz.
Kresy24.pl
