“Człowiek, który w swojej zawodowej przeszłości nie ma składnika korupcyjnego, nie jest obciążony działaniami lobbystycznymi ani zaangażowany politycznie” – tak na początku sierpnia anonsował byłego ministra transportu z PO Sławomira Nowaka minister infrastruktury Ukrainy Władimir Omeljan.
Tak więc stało się. Nowym szefem Ukrawtodoru – Państwowej Agencji Dróg Ukrainy został były minister Transportu, Budownictwa i Dróg Morskich Rzeczypospolitej Polskiej.
– Nasze stanowisko jest takie – powiedział premier Wołodymyr Hrojsman na posiedzeniu rządu, – że na Ukrainie powinny być zrobione porządne drogi, autostrady, które połączą nas z Europą. O decyzji poinformował premier na twitterze.
Sławomir Nowak zapowiedział podczas swojej prezentacji, że planuje zapraszać na Ukrainę kompanie międzynarodowe, żeby razem z ukraińskim biznesem brały udział w przetargach na budowę dróg. Za swój największy sukces uważa fundamentalną reformę polskich kolei.
Minister infrastruktury Wołodymyr Omelian zaznaczył, że Ukrawtodor przez dekady był źródłem korupcji, narzekań, a nawet podśmiewania ze strony naszych obywateli.
Sławomir Nowak był ministrem transportu, budownictwa i dróg morskich w latach 2011-13. W 2013 roku podał się do dymisji w związku z wątpliwościami dotyczącymi jego oświadczenia majątkowego, do którego nie wpisał wartego ponad 10 tys. złotych zegarka.
Nowak został w tej sprawie skazany w 2014 roku na 20 tys. zł grzywny. Zrzekł się wtedy mandatu posła i odszedł z polityki. W maju ubiegłego roku sąd odwoławczy zmienił wyrok – warunkowo umorzył postępowanie karne i orzekł, że były poseł ma zapłacić 5 tys. zł na fundusz pomocy pokrzywdzonym.
Były minister w rządzie PO-PSL jest kolejnym Polakiem kierującym ważnym przedsiębiorstwem państwowym na Ukrainie. Od kwietnia dyrektorem generalnym ukraińskich kolei państwowych Ukrzaliznycia jest były prezes PKP Cargo Wojciech Balczun.
Gratulacje dla Ukrainy! Szefem od dróg zostanie… Sławomir Nowak. Tak, tak – ten Nowak
Kresy24.pl
