– Mamy dowody, że ten akt terrorystyczny został dokonany przez zawodowych żołnierzy rosyjskich z dwóch dywizji rakietowych Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej – powiedział Hrycak na konferencji prasowej w Kijowie.
Chodzi o wydarzenia z dnia 24 stycznia 2015 roku. Wówczas to miasto portowe Mariupol zostało ostrzelane z wyrzutni rakietowych Grad. Zginęło wówczas 29 cywilów, a rannych zostało 92.
Co więcej, według SBU pociski wystrzeliwano częściowo z terytorium samej Rosji.
Jak powiedział Hrycak, w ataku uczestniczyły jednostki 200. Brygady Zmechanizowanej z Pieczengi i 2. Gwardyjskiej Tamańskiej Dywizji Zmechanizowanej. Szef SBU oświadczył, że śledczy udokumentowali, kiedy żołnierze tych jednostek przekraczali granicę rosyjsko-ukraińską i zidentyfikowali drogi, którymi przemieszczali się na swoje pozycje przed atakiem. Służby ukraińskie, według komunikatu, są też w posiadaniu nagrań podsłuchanych rozmów telefonicznych między Rosjanami i innymi dokumentami wskazującymi na udział armii rosyjskiej w agresji na Ukrainę. Ukraina przekazała zgromadzone materiały do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości.
Oprac. MaH, tvp.info
fot. Andrij Makucha, CC BY-SA 4.0

