Co się odwlekło, to nie uciekło. Agencja Moody’s obniżyła suwerenny ranking kredytowy Rosji z poziomu Baa3 do Ba1. Prognoza – negatywna.
Jako główne przyczyny obniżenia rankingu do poziomu spekulacyjnego wymieniono kryzys trwający wokół Ukrainy, odpływ kapitału z Rosji, spadek cen ropy naftowej oraz obniżenie wymiennego kursu rubla.
Prognoza negatywna wynika zaś z przekonania analityków agencji, że w perspektywie Rosję oczekują „jeszcze poważniejsze wstrząsy polityczne lub gospodarcze”, związane z ukraińskim konfliktem lub dalszym spadkiem cen ropy. Zgodnie z tymi oczekiwaniami Rosja znajdzie się w głębokiej recesji już w tym roku, a w 2016 jej gospodarka będzie nadal się kurczyć.
26. stycznia do poziomu „śmieciowego” obniżyła ranking kredytowy Rosji agencja Standard&Poors. – Elastyczność polityki pieniężno-kredytowej Rosji staje się coraz bardziej ograniczona, a perspektywy jej wzrostu gospodarczego osłabły. Widzimy również zwiększone ryzyko tego, że rezerwy zewnętrzne i fiskalne będą się wyczerpywać w związku ze wzmonioną presją zewnętrzną i zwiększeniem państwowego wsparcia gospodarki – tak uzasadniła agencja swoją opinię.
9. stycznia długoterminowy ranking kredytowy Rosji o jeden stopień (czyli do poziomu BBB-) obniżyła agencja Fitch.
Na najnowszy ranking ogłoszony dziś przez Moody’s natychmiast zareagował rosyjski minister finansów. Stwierdził, że oceny agencji mają polityczny charakter i w żaden sposób nie odzwierciedlają faktycznego stanu gospodarki kraju. Zdaniem Antona Siluanowa, Moody’s „zbytnio dramatyzuje”, a Rosja mimo „zewnętrznych wstrząsów”, z których głównym był spadek cen ropy, zachowuje stabilność gospodarczą.
Kresy24.pl/lenta.ru
