Pierwsza z czterech linii dostarczających prąd z Ukrainy na Krym została odcięta. Wkrótce to samo stanie się z pozostałymi – poinformował Izet Gdanow, wiceszef obywatelskiego sztabu blokującego ruch towarowy na okupowany przez Rosję półwysep.
Według niego, pracownicy ukraińskiej energetyki poparli blokadę i wstrzymali dostawy prądu linią wysokiego napięcia Melitopol-Dżankoj, a następnie trwale ją unieruchomili. Ukraiński koncern “Ukrenergo” poinformował, że dostawy prądu na Krym spadły w wyniku tego z 850 MW do 650 MW. Nadal działają jeszcze dwie linie – Kachowka-Dżankoj i Kachowka-Titan.
Nie wolno dostarczać towarów okupantom, a prąd to też towar. Zgodnie z normami ONZ, okupanci powinni zabezpieczać dostawy na zajmowanych przez siebie terytoriach. Więc niech zabezpieczą” – wyjaśnił Gdanow.
Ukraińscy i tatarscy aktywiści nadal blokują też po stronie ukraińskiej jakiekolwiek dostawy towarów na Krym. Duży ruch towarowy już dawno zamarł, ale kontrolowane są teraz także samochody osobowe.
Prawy Sektor poinformował właśnie, że zatrzymał auto, którym małżeństwo Rosjan usiłowało wwieźć na półwysep dużą ilość alkoholi z Unii Europejskiej. Na ich oczach butelki z drogimi koniakami, francuskim winem i piwem zostały potłuczone.
Oburzona Rosjanka krzyczała, że blokujący “zachowują się w sposób niecywilizowany”, na co usłyszała, że w XXI wieku niecywilizowane jest zajmowanie siłą terytorium innego kraju. Wcześniej inny rosyjski samochód usiłował sforsować blokadę i wjechać na Krym bez rewizji, ale przebił koła na podniesionej przez blokujących kolczatce i został zatrzymany.
W poniedziałek – na skutek sztormu – zostało też odcięte połączenie morskie Krymu z Rosją przez Cieśninę Kerczeńską. Promy nie kursują. Zdaniem synoptyków sztorm w tym rejonie potrwa co najmniej do środy.
Tymczasem na Krymie ceny artykułów spożywczych wzrosły od początku roku o blisko 25 proc. – wynika z informacji rosyjskiego Rosstatu. Najbardziej zdrożał czosnek – aż o 40,7 proc. Ziemniaki poszły w górę o 20 proc., pomarańcze o 17 proc., kapusta o 15,5 proc. Coraz droższe są także cebula, jajka, drób, sery, pomidory, kiełbasa i farsz mięsny, kasze i banany.
Kresy24.pl

