Rosyjska telewizja Ren TV wyemitowała program, z którego ma wynikać jasno: Białoruś i Ukraina są interesujące tylko dla tych turystów, którzy szukają tanich i szybkich usług seksualnych.
https://youtu.be/lP9FzRd6d3g
W materiale filmowym pokazany jest znany w Mińsku „Blackhall Bar”. Autorzy w sposób kategoryczny zapewniają, że goście nie przychodzą tam potańczyć, ale „wynająć sobie dziewczynę”. Rosjanie rzekomo tak bardzo cenią sobie wycieczki na Białoruś, że z dużym wyprzedzeniem rezerwują całe hotele w Mińsku.
Rosyjskim dziennikarzom w sukurs idzie miejscowa ekspertka, która tak tłumaczy zainteresowanie Białorusią:
„Wojna zniszczyła faktycznie niemal wszystkie zabytki w kraju. Białorusinom pozostaje jedyna, ale za to bardzo niezawodna atrakcja, żeby zwabiać do kraju turystów, – to miejscowe piękności” – powiedziała korespondentka Ren TV.
Nie omieszkali autorzy materiału „pojechać” po krajach bałtyckich: Mińsk i Kijów walczą z Rygą o miano najbardziej rozpustnych stolic.
Autorem dokumentu jest rosyjski dziennikarz Andriej Dobrow, którego Ukraina włączyła na czarną listę osób objętych sankcjami wizowymi za stanowisko wobec wojny na wschodzie Ukrainy i aneksji Krymu.
Kresy24.pl/nn.by
