Zarejestrowało się już kilka tysięcy uczestników grupy. Wymieniają się dostępnymi informacjami o zaginionych, rannych lub zabitych rosyjskich żołnierzach.
“Ponad 1000 osób zginęło lub zostało rannych na Ukrainie. To masa krytyczna, nie wolno dłużej milczeć. (…) Żony i rodzice zmarłych są zastraszane. Naciska się na bliskich, żeby siedzieli cicho i obiecuje, że dostaną nawet po 10 tys. dolarów na sprowadzenie ciał z Ukrainy” – informuje cytowana przez ukraińskie media inicjatorka grupy Jelena Wasiljiewa.
W jednym z wpisów z 25 sierpnia Wasiljiewa komentuje: “Większość ludzi nie wiedziała, że w Donbasie trwa wojna i że jest bardzo dużo ładunku 200. Wielu prawda szokuje”. Tym, którzy w nią nie wierzą proponuje, żeby pojechali do rostowskich kostnic – na początek…
Kresy24.pl

