Po 27 latach pobytu w Niemczech Eugen i Luisa Martensowie oraz ich dziesięcioro dzieci reemigrowali do Rosji przed “horrorem europejskiej edukacji seksualnej”. Oczarowanie rosyjskim rajem trwało jednak krótko. Właśnie powrócili do niemieckiej ojczyzny.
Mieszkająca niegdyś w Rosji wielodzietna rodzina pochodzenia niemieckiego wyemigrowała do Niemiec w 1990 roku. W styczniu br. Martensowie podjęli decyzję o reemigracji. Przyczyną wyjazdu do Rosji miały być prześladowania w Niemczech za poglądy chrześcijańskie i sprzeciw wobec przymusowej edukacji seksualnej dzieci w niemieckiej szkole.
Eugen i Luisa Martensowie mają dziesięcioro dzieci w wieku od 1,5 roku do 15 lat. W 1990 roku, po pierwszej emigracji z Rosji do Niemiec, osiedlili się w małym miasteczku w Północnej Nadrenii-Westfalii. Od 2012 toczyli boje z miejscowymi władzami oświatowymi – nie godzili się na udział dzieci w lekcjach wychowania seksualnego. Sprzeciwiając się “seksualnej demoralizacji”, reemigrowali do Rosji i zamieszkali w wiosce Kysztowka w obwodzie nowosybirskim.
Wyobrażenia państwa Martensów o Rosji, gdzie chcieli zajmować się rolnictwem i wychowywać potomstwo niezależnie od machiny państwowej, najwyraźniej nie wytrzymały konfrontacji z rzeczywistością. Decyzja o ponownej zmianie miejsca zamieszkania została podjęta nagle – po krótkiej wyprawie pana Martensa do Niemiec, skąd miał przysłać do Rosji kontener z rzeczami, aby pozostać już na zawsze w kraju W.W. Putina. Rzeczy pan Martens nie przysłał, a po przyjeździe do Kysztowki rodzina szybko spakowała to, co już wcześniej do Rosji przywiozła i odleciała do Niemiec. Jak donoszą rosyjskie media, przyczyny nagłej zmiany decyzji nie są znane.
Kresy24.pl


