O tym, że szef Federalnej Służby Gwardii Narodowej Wiktor Zołotow może zostać następnym prezydentem FR, jest przekonany publicysta Echa Moskwy Siergiej Parchomienko.
– Myślę, że oddanie przywództwa nad Gwardią Narodową w ręce Zołotowa jest ważnym wskazaniem, jaki może być finał reżimu Putina i informacją o tym, kto ma być jego następcą – mówi analityk radia Echo Moskwy w programie „Sut’ sobytyj”.
Cała konstrukcja z Gwardią Narodową oparta jest na założeniu, że kierowana przez Zołotowa formacja będzie bezgranicznie lojalna wobec Putina i że utrzyma on nad nią władzę, ale jest to założenie błędne – twierdzi Parchomienko .
Na czym oparte jest zaufanie i wiara Putina w lojalność Zołotowa – pyta dziennikarz i przytacza przykłady „lojalności” samego Putina.
Putin też był „bezgranicznie lojalny”. Na przykład wobec Bieriezowskiego. Wiemy czym się to skończyło – przypomina rosyjski analityk. – Nazywany „ojcem chrzestnym Kremla” Bieriezowski został zamordowany. A to przecież dzięki niemu władza trafiła w ręce wykreowanego przez Bieriezowskiego, kompletnie nikomu nieznanego wówczas funkcjonariusza FSB Władimira Putina.
Poddając w wątpliwość lojalność Zołotowa wobec Putina, Parchomienko konstatuje, że mianowanie go na szefa Gwardii Narodowej jest cenną wskazówką, kto może niebawem stanąć na szczycie rosyjskiej władzy.
Przypomnijmy: decyzję o utworzeniu na bazie wojsk wewnętrznych Federalnej Gwardii Narodowej Putin ogłosił 5 kwietnia. Nadanie jej statusu federalnego oznacza bezpośrednie podporządkowanie prezydentowi (dotychczas wojska wewnętrzne podlegały szefowi MSW).
Szef Federalnej Służby Gwardii Narodowej, którym został Wiktor Zołotow, jest zarazem naczelnym dowódcą jej głównego trzonu – Gwardii Narodowej (dawnych wojsk wewnętrznych) i stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.
Zołotow, w którego ręce trafiła kontrola nad służbami, w 1999 roku został ochroniarzem Putina – jeszcze, kiedy ten robił karierę w Petersburgu – i od tej pory stał się jego nieodłącznym strategicznym „cieniem”: najpierw został szefem Służby Bezpieczeństwa Prezydenta (SBP), będącej częścią Federalnej Służby Ochrony (FSO), a następnie szefem FSO. Miał być współautorem tajnej listy rosyjskich polityków, których trzeba usunąć, aby zapewnić Putinowi nieograniczoną władzę. We wrześniu 2013 został z-cą dowódcy Wojsk Wewnętrznych. W 2014 awansował najpierw na ich dowódcę i z-cę ministra spraw wewnętrznych i – w tym samym roku – na pierwszego zastępcę szefa MSW.
Siergiej Parchomienko, który ostrzega przed dojściem do władzy Zołotowa – to dziennikarz i komentator polityczny, opozycyjny wobec putinowskiej administracji. W latach 90. pracował w dziennikach „Niezawisimaja Gzieta” i „Siegodnia”. W 1996 założył magazyn „Itogi”, wydawany we współpracy z Newsweekiem (w latach 1996-2001 był redaktorem naczelnym pisma, ale nowy właściciel zdecydował o usunięciu go z redakcji). Założył nowe pismo opinii „Jeżedniewnyj Żurnał”, którym kierował do 2003. W latach 2004-2009 kierował wydawnictwami „Inostranka”, „CoLibri”, „Atticus” i „Korpus”, a w latach 2009-2011 „Wokrug swieta”, wydającym reprinty najstarszych rosyjskich czasopism podróżniczych. Od 2003 Parchomienko prowadzi talk show o tematyce politycznej Sut´ sobytij, emitowany przez rozgłośnię radiową Echo Moskwy.
Kresy24.pl

