Prezydent Rosji Władimir Putin wydał dekret nakazujący natychmiastowe niszczenie wszelkich towarów zachodniej produkcji, które są wwożone do Rosji wbrew obowiązującemu rosyjskiemu embargu importowemu.
Żywność, którą wykryją celnicy, ma być niszczona od razu na granicy. Nie dotyczy to jedynie artykułów spożywczych, które Rosjanie wwożą w małych ilościach “na prywatny użytek”. Zaostrzone też mają zostać kontrole żywności przejeżdżającej przez Rosję tranzytem do innych państw, aby wykrywać próby obchodzenia przez firmy handlowe putinowskich sankcji.
Natychmiastowe niszczenie towarów ma się rozpocząć 6 sierpnia – podaje Interfax. Rosyjskie Ministerstwo Rolnictwa zapewnia, że “dokładnie opracowało już mechanizm niszczenia żywności”.
Zdaniem ekspertów, w kraju gdzie według oficjalnych statystyk duża część społeczeństwa przymiera głodem i żyje poniżej minimum socjalnego, niszczenie żywności wydaje się dosyć dziwne.
O ile można bowiem zrozumieć, że Putin chce zaszkodzić zachodnim producentom, uniemożliwiając im sprzedaż do Rosji, to niszczenie towarów już skonfiskowanych, zamiast chociażby rozdania ich głodnym wydaje się kompletnie bezsensowne.
“Mamy przecież Domy Dziecka, Domy Starców, grupy ludności pozbawione opieki społecznej i takie, które mają dochody poniżej minimum socjalnego. Tyle problemów, że można zwariować. W tej sytuacji niszczyć żywność to niedopuszczalne” – oburza się adwokat Igor Trunow. Rosyjska Rada ds. Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego określiła dekret prezydenta jako “kompletną samowolę”.
Decyzję Putina mogliby więc chyba wytłumaczyć jedynie psychiatrzy. Prawdopodobnie jest to próba zademonstrowania przez Rosję – poprzez akt zniszczenia – nienawiści do wszystkiego co zachodnie.
Kresy24.pl
