W centrum Moskwy, na szczelnie otoczonym przez kordon policjantów Placu Suworowa, przeciwko rosyjskiej interwencji militarnej w Syrii demonstrowali w sobotę działacze i zwolennicy ruchu „Solidarność” oraz Partii 5 grudnia.
Siły bezpieczeństwa zablokowały wejście na plac, gdzie odbywała się manifestacja pod pretekstem znalezienia niebezpiecznego pakunku. Wejście na mityng zamknięto. Zakazano wnosić plakaty ze słowem „Syria”. Jak informowała opozycyjna „Nowaja Gazieta”, nad sceną wywieszony był napis „Syria – drugi Afganistan”, który władze nakazały zdjąć przed rozpoczęciem manifestacji. Po jego rozpoczęciu zatrzymano kobietę, która miała tabliczkę z napisem: „Putin, morderco, nie przynoś wstydu Rosji!”.
Protestujący skandowali hasła przeciwko rosyjskiej interwencji wojennej, potępiające tych, którzy bombardują w imię pokoju. „To jest wojna o utrzymanie się u władzy na Kremlu” – mówili organizatorzy wiecu. Domagali się przerwania działań rosyjskich sił powietrznych w Syrii, które szkodzą wysiłkom międzynarodowym skierowanym na uregulowanie konfliktu.
Przypominali zamachy na budynki mieszkalne w Moskwie, wojnę w Czeczenii i w Afganistanie. „Gruz 200 – nasza narodowa idea” – głosił jeden plakatów.
„Nasz kraj przystąpił do nowej wojny. Tym razem w Syrii”
„Ta wojna to nowy krok na szlaku zbrojnych awantur wzniecanych poza granicami naszego kraju, szlaku, po którym awanturniczy reżim W. Putina kroczy konsekwentnie od początku 2014 roku” – mówili organizatorzy. „Dzięki męstwu ukraińskiego narodu i presji międzynarodowej wojna przeciwko Ukrainie, która zabrała tysiące żyć, nie potoczyła się tak, jak chciał tego reżim. Teraz to wojna w Syrii ma pod pretekstem walki z terroryzmem odciągać od społecznego i gospodarczego kryzysu uwagę otumanionej propagandą części społeczeństwa. Jesteśmy przeciwko tej wojnie, nie chcemy, aby cywile i rosyjscy żołnierze ginęli tylko po to, aby przetrwać mógł okrutny reżim Asada”.
Kresy24.pl
