Władimir Putin przyznaje: Wydałem zgodę na zestrzelenie samolotu pasażerskiego, który miał zostać porwany przez terrorystę.
Na tydzień przez wyborami prezydenckimi w Rosji, w sieci pojawił się film o Władimirze Putinie, nakręcony przez rosyjskich propagandystów i sekretarza prasowego sztabu wyborczego Putina Andrieja Kondraszowa. Prezydent Rosji opowiada w nim nieznaną historię, która miała rzekomo miejsce 7 lutego 2014 roku, w dniu otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Soczi. Zaistniało wówczas zagrożenie ataku terrorystycznego.
Ze słów Putina wynika, że tuż przed ceremonią otwarcia XXII Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi, zadzwonił do niego oficer służby bezpieczeństwa, który zameldował, że samolot lecący z Charkowa do Stambułu został porwany. Chodziło o Boeing 737 -800. Porywacze grozili bombą, i żądali pd pilota, by leciał do Soczi. Siły bezpieczeństwa Putina sugerowały prezydentowi, że terroryści chcą zakłócić otwarcie olimpiady.
“Zapytałem: co proponujecie? Odpowiedź była do przewidzenia: zgodnie z planem przewidzianym dla takich sytuacji. To znaczy – zestrzelić. Powiedziałem im: postępujcie zgodnie z planem”- powiedział Putin. “W tej sytuacji ktoś musi zostać poświęcony” – dodał.
Później okazało się, że alarm był fałszywy, a pasażer, który groził eksplozją był pijany, dlatego samolot kontynuował swój rejs do Stambułu.
Informację podaną przez Władimira Putina potwierdził rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
Kresy24.pl/AB


