
Fot: prezydent.pl
Dwa lata temu, wieczorem 23 lutego, opuszczałem Kijów. Byłem tam, aby wesprzeć Ukrainę. Pod tym względem nic się nie zmieniło. Polska wspierała, wspiera i będzie wspierać walkę o wolność Ukrainy – powiedział prezydent Andrzej Duda w oświadczeniu nagranym w przededniu rocznicy rosyjskiej agresji na Ukrainę.
Z okazji przypadającej24 lutego drugiej rocznicy pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę Andrzej Duda zaapelował do Europy o wyciągnięcie lekcji z historii. Także tej najnowszej. Gdyby w 2008 roku, podczas Szczytu NATO w Bukareszcie, posłuchano Stanów Zjednoczonych, posłuchano Polski i innych krajów Europy Środkowej, gdyby nie zwyciężyła postawa, żeby nie drażnić Rosji – Ukraina byłaby dzisiaj w NATO. Nie byłoby obecnej wojny! To powinien być wielki wyrzut sumienia dla niektórych członków NATO – powiedział Andrzej Duda w nagraniu zamieszczonym na Twitterze.
W swoim oświadczeniu prezydent zadeklarował, że Polska wpierała, wspiera i będzie wspierać Ukrainę w walce o wolność. Wskazał, że to wsparcie wciąż jest niezwykle potrzebne.
– Niezależnie od zmęczenia wojną. Wolny świat nie może dopuścić do tego, żeby Putin i Rosja zatryumfowali. Jeśli tak się stanie prędzej czy później czeka nas kolejna wojna – ostrzegł.
Głowa państwa zauważył, że rosyjska agresja na Ukrainę dobitnie pokazała jak ważna jest rola NATO, jak ważna jest obecność wojsk amerykańskich w Polsce i w Europie. Stany Zjednoczone są i powinny pozostać liderem w kwestii bezpieczeństwa w Europie i na świecie.
– Ale pozostałe kraje NATO muszą również wziąć na siebie większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego Sojuszu. Muszą intensywnie modernizować i wzmacniać swoje wojsko. Polska od dawna postępuje w ten sposób. Przeznaczamy obecnie ponad 4 proc. PKB na modernizację armii. Ponieważ wiemy, że bezpieczeństwo ma swoją cenę i trzeba ją zapłacić! Jeśli chcemy bezpiecznej Europy dla przyszłych pokoleń, musimy działać. Musimy działać teraz!
ba za prezydent.pl



Dodaj swój komentarz