Słynny dowódca Donieckiej Republiki Ludowej Arsenij Pawłow, ps. „Motorola” nie żyje. Zginął w zamachu późnym wieczorem w niedzielę. W windzie, którą jechał eksplodował ładunek wybuchowy.
Do zamachu doszło w bloku w centrum Doniecka, w którym Motorola mieszkał z rodziną, informuje agencja Interfax. Śmierć Motoroli potwierdzają przedstawiciele Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i MSW w Kijowie. “Terrorysta, Arsen Motorola Pawłow, został zlikwidowany. Wszystko wskazuje na to, że przez własnych wspólników. W chwili wybuchu znajdował się w jego epicentrum. Rany jakie odniósł były śmiertelne” – napisał na Facebooku rzecznik MSW Artemij Szewczenko.
Informację o śmierci bojownika potwierdził również jeden z terrorystów w sieci społecznościowej: “Potwierdzamy śmierć “Motoroli “(Arsenija Pawłowa). Według wstępnych danych, ładunek wybuchowy eksplodował w kabinie windy”.
Samozwańcze władze DRL oskarżyły o śmierć Motoroli Kijów, a jej przywódca Zacharczenko oświadczył, że zamach na Motorolę oznacza, iż prezydent Petro Poroszenko złamał rozejm i wypowiedział separatystom otwartą wojnę.
Przewodniczący Rady Narodowej (parlamentu) DNR Denis Puszylin oskarżył władze ukraińskie o terroryzm; – Kijów nadal usiłuje rozwiązać konflikt siłą, ale nie jest w stanie odnieść zwycięstwa militarnego, dlatego wykorzystuje metody terrorystyczne. Z pomocą tego zabójstwa strona ukraińska chce zdestabilizować sytuację w republice – powiedział Puszylin.
Należy zauważyć, w 2015 roku Ukraina zwróciła się do Interpolu z prośbą o pomoc w ustaleniu miejsca przebywania “Motolroli” i ścigania terrorysty listem gończym. Interpol odmówił.
Przypomnijmy Pawłow przybył do okupowanego Donbasu i stanął na czele nielegalnej formacji zbrojnej “Batalionu Sparta”. Wcześniej oświadczył, że zastrzelił 15 żołnierzy ukraińskich sił zbrojnych. Amnesty International wezwała do zbadania zbrodni, których się dopuścił.
Kresy24.pl


