32-letni inwalida-opozycjonista z Wołkowyska, będzie musiał zapłacić równowartość 7,2 mln. rubli (ok. 400 dolarów) za udział w wiecu poświęconym pamięci powstańców z 1863 roku. Jego renta inwalidzka wynosi 1,5 mln rubli miesięcznie.
30 grudnia sąd w Wołkowysku skazał Witalija Hulaka zaocznie za udział w wiecu, który odbył się 31 października br. w Swisłoczy. Sms-a z wezwaniem do sądu otrzymał kiedy leżał w szpitalu po operacji nogi. Opozycjonista jest inwalidą II grupy. Poinformował telefonicznie sąd, że z uwagi na stan zdrowia nie jest w stanie stawić się przed wymiarem sprawiedliwości.
Po kilku dniach Hulak otrzymał pocztą pisemną decyzję sądu, w której stwierdza się, że na podstawie ustępu 3 artykułu 23.34 KA za udział w nielegalnym zgromadzeniu został ukarany grzywną w wysokości 7,2 mln rubli (równowartość ok. 1600 złotych).
Oto jak skomentował decyzję sądu Witalij Hulak:
“Nie wiem nawet co powiedzieć – stwierdził w rozmowie z dziennikarzem Radia Svaboda. Nawet nie wiem co o tym myśleć, ponieważ jestem teraz po operacji, nie jestem w stanie poruszać się po mieszkaniu nawet o kulach. Jestem inwalidą, przyszedłem oddać cześć tym, którzy za naszą wolność nadstawiali głowy i nagle taką karę otrzymuję….
To jasne, że nikt o niczym nie myśli w tym państwie, a ci którzy wypisują nam te kary mają wyraźnie gdzieś nie tylko zmarłych, którzy oddali swoje życie, również za nich, ale też żywych, którzy przychodzą raz w roku uczcić ich pamięć”.
Za działalność społeczno – polityczną opozycjonista 12 razy stawał już przed białoruskim “wymiarem sprawiedliwości”. Zwykle karany jest grzywnami. Podczas jednej z rewizji przeprowadzonej w jego mieszkaniu milicja skonfiskowała jego komputer, ukradła rzeczy osobiste i dokumenty, w tym Kartę Polaka.
31 października 2015 w miasteczku Swisłocz i wiosce Jakuszówka, gdzie urodzili się bracia Kalinowscy – działacze polityczni Grodzieńszczyzny z tamtego okresu, opozycjoniści uczcili pamięć powstańców 1863 roku. Złożyli kwiaty pod pomnikami Kastusia Kalinowskiego – bohatera narodowego Białorusi oraz Romualda Traugutta. Władze Swisłoczy uznały, że jest to akcja nielegalna i wysłały na opozycjonistów oddział milicji.
W ubiegłym roku za udział w akcji upamiętnienia powstańców skazano 18 osób.
Kresy24.pl/svaboda.org
