Swietłana Tichanowska i przedstawiciele zjednoczonego sztabu udali się we wtorek 10 sierpnia do Centralnej Komisji Wyborczej, w celu złożenia skargi dot. naruszeń podczas wyborów prezydenckich.
Wcześniej Tichanowska zwołała konferencję prasową, na której ogłosiła, że nie uznaje wyników wyborów podanych przez CKW i oświadczyła, że to ona jest ich zwycięzcą. Sztab kandydatki poinformował też, że żąda pokojowego przekazania władzy. Wystosował do administracji Łukaszenki propozycję rozpoczęcia negocjacji w celu zapobieżenia eskalacji przemocy.
Około godz. 16.00 Tichanowska i jej współpracownicy weszli do budynku Centralnej Komisji Wyborczej. Po trzech godzinach z CKW wyszli tylko jej sztabowcy. Zwyciężczyni wczorajszych wyborów została. Jak twierdzi towarzyszący jej prawnik Wiktora Babaryki Maksim Znak, „przedstawiciele organów państwowych” przeprowadzili rozmowę z Tichanowską, w której on nie uczestniczył.
Maksim Znak twierdzi, że kobieta został rzekomo ostrzeżona o niedopuszczalności działań przyczyniających się do eskalacji zamieszek.
Według prawnika, Tichanowska opuściła budynek innym wyjściem. Twierdzi, że kandydatka na prezydenta jest wolna i wszystko skomentuje później.
Około godziny 21.30 sekretarz prasowa zjednoczonego sztabu Anna Krasulina poinformowała Radio Svaboda, że Tichanowskaja po opuszczeniu CKW powiedziała: „Podjąłem decyzję” i wyszła w nieznanym kierunku.
Sztab nie wie, jaką decyzję podjęła kandydatka.
Obecnie nie ma z nią kontaktu.
oprac. ba na podst. svaboda.org



