W nawiązaniu do niedzielnej procesji w Przemyślu, publikujemy dwa fragmenty przemówienia wygłoszonego z tej okazji przez Petro Tymę – przewodniczącego Związku Ukraińców w Polsce. Fragmenty, które wydały nam się godne uwagi.
W zagajeniu pojawiło się odniesienie do przypadającej w przyszłym roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę i Ukrainę niepodległości.
W 2018 roku Polska będzie świętować stulecie swojej odzyskanej w XX wieku niepodległości. Na ten rok przypada również setna rocznica ogłoszenia IV Uniwersału Ukraińskiej Republiki Ludowej, który stał się początkiem formowania ukraińskiego państwa. Myślę, że z tego miejsca powinien wyjść potężny sygnał, że znajdujemy tutaj punkt styczności, wspólny mianownik. Tylko to może stworzyć perspektywę współpracy polsko-ukraińskiej w przyszłości.
A zatem mamy tu mocną deklarację, “jakiej przeszłości potrzebuje przyszłość” oraz sugestię – trafną naszym zdaniem – że ta przeszłość leży na wyciągnięcie ręki, szczególnie w kontekście 100-lecia niepodległości Polski i Ukrainy.
W innym miejscu Petro Tyma odniósł się do tego, co już udało się między naszymi narodami zbudować, mimo oporu marginalnych, choć głośnych środowisk:
Odbudowujemy miejsca pamięci w Polsce, spotykamy się na mogiłach, pamiętamy o historii. Tym samym wysyłamy sygnał współczesnym, a także przyszłym pokoleniom. Dziękujemy społeczności Przemyśla, która odnowiła ten cmentarz. Dziękujemy tym, którzy nie zlękli się w ubiegłym roku i przyczynili się do tego, że my teraz w niezmieniony sposób oddajemy szacunek naszej wspólnej historii – historii Polaków i Ukraińców. Jest takie powiedzenie, które mówi, ze przyjaciół poznajemy w biedzie. Polska i Ukraina znalazły się w biedzie. To, że jest nas tutaj tak dużo dowodzi, że Ukraińcy mają w Polsce dobrych przyjaciół.
Tłum. redakcja
Kresy24.pl
