Panachyda pod specjalnym nadzorem

12 czerwca 2017

Wczoraj w Przemyślu i pobliskich Pikulicach, jak co roku, odbyła się – uroczystość żałobna ku czci spoczywających w tej ziemi żołnierzach Ukraińskiej Republiki Ludowej – naszych sojusznikach w wojnie polsko-bolszewickiej.

O ukraińskich sprzymierzeńcach 1920 roku wciąż mówi się niewiele. Być może o Petlurze słyszała już większość Polaków, ale czy podobnie rzecz się ma z gen. Marko Bezruczką – bohaterskim komendantem obrony Zamościa?






A co na przykład z Andrijem Dołudem – dowódcą 5. Chersońskiej Dywizji Strzelców, która ramię w ramię z Polakami dzielnie biła się na Podolu, jesienią 1920 roku zajmując Czortków? Cisza – nie istnieje.

Wiadomo tylko, że zawsze i wszędzie biliśmy się ramię w ramię z Węgrami. Jasne! W czasie najazdu Rakoczego pomagaliśmy Siedmiogrodzianom palić wsie na Mazowszu i Podolu.






Czy naprawdę mieszkańcy Przemyśla chcą karmić umysły swoje i swoich dzieci antyukraińską histerią, zbudowaną na historycznym fałszu? Może powinni przypomnieć sobie, że wojnę 1920 roku naprawdę mogliśmy przegrać.

I nie byłoby żadnej przemyskiej inteligencji, bo zafundowaliby Polakom , tylko na skalę 100 razy większą. Takie były mroczne plany Stalina – wymordować każdego, kto umie przeczytać jadłospis.

A dzisiaj? Czy naprawdę jesteśmy na tyle naiwni, żeby wierzyć, że pokonawszy Ukrainę, Rosjanie grzecznie zatrzymają się na Bugu, a następnie poczęstują swych polskich towarzyszy samogonem i machorką?

Dlaczego stawiam te pytania i kieruję je nad San? Ano dlatego, że w tym roku przemysko-pikulicka Panachyda owszem się odbyła – ale była tak silnie obstawiona policją, iż momentami miało się wrażenie, że to strajk służb mundurowych, zob. poniżej:

Funkcjonariuszy więcej, niż uczestników procesji, fot. Jacek Szwic

Większość mediów odtrąbiła sukces, pisząc, że nie doszło do zadymy. Nie, proszę państwa, to nie jest sukces, tylko katastrofa. Nam nie chodzi o zawieszenie broni, ale o braterstwo.

To wszystko musi w przyszłości wyglądać inaczej. powinna w takich dniach robić sobie wolne, wiedząc, że Polacy i będą ramię w ramię czcić bohaterów naszej wolności.

Pomińmy nawet względy sentymentalne, wszystkie te Porohy na Dnieprze, wspólne zwycięstwa nad wrogami, czy też, jakże podobne naszemu – szaleńcze wręcz umiłowanie wolności. Nam ten sojusz jest po prostu niezbędny.

I to nie jest tak, że trzeba się  przez to podpisywać pod polityką Unii Wolności, bo niekontaktujący powiedział, że nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy i vice-versa. Słowa te jako pierwszy wygłosił Józef kilkadziesiąt lat wcześniej. No co? Też był w Unii Wolności?

Atakując dzisiaj akurat tych Ukraińców, którzy są nam najbardziej przyjaźni, zachowujecie się pp. Przemyślanie w sposób równie szkodliwy dla sprawy narodowej, co Gazeta Wyborcza. Oni chcą naród rozmontować, wy – uczynić z niego nadwiślański, chłopski skansen skazany na zagładę.

Manifestacja pod ambasadą Izraela w Teheranie? Ależ skąd! To Ukraińcy próbują czcić pamięć zmarłych w Przemyślu, fot. Jacek Szwic

Cóż jednak można dodać? Jaki pan, taki kram. Wybory samorządowe niedługo – może to dobra okazja, by dopełnić dzieła dekomunizacji urzędów i umysłów.

I jeszcze jedno. Oburza nas – i słusznie – to, jak zachowuje się dzicz na Krakowskim Przedmieściu, zakłócając smoleńskie miesięcznice. Nie idźmy drogą naruszania uroczystości żałobnej. Nie my.

Dominik Szczęsny-Kostanecki

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

35 odpowiedzi Panachyda pod specjalnym nadzorem

  1. prawy Odpowiedz

    12 czerwca 2017 w 23:17

    Autor twierdzi że ukronazistowska ,zbanderozywana Ukraina to…. WOLNA Ukraina.
    Niezły dowcipas co?
    Acha…. dodaje jeszcze, że o takiej właśnie Ukrainie marzył Piłsudski i twierdził że ona, nas Polaków ochraniać będzie.

  2. Jarema Odpowiedz

    12 czerwca 2017 w 23:21

    Udział żołnierzy Petlury nie miał innego niż symboliczne znaczenie w wojnie Bolszewickiej ze względu na słabość sił Petlury. Ukraina została pokonana, a obecnie Rosję powstrzymują politycznie USA i EU. Dla Polski korzystne jest, aby granica rosyksko-ukraińska przebiegała 1000 km. od naszej granicy. Taki format pochodu to zasługa pewnego radykała – prezesa pewnego Związku w Polsce. Cóż coraz bardziej świadomi zbrodni UPA Polacy nie zniosą już banderowskich haseł, symboli, muzyki, arogancji podczas marszu w Przemyślu. Nie będą się już obawiać krytykować ukraińskich radykałów, mając świadomość, jaka jest kłamliwa polityka historyczna Poroszenki i jego człowieka Wiatrowycza. Tak szkoda, że taka uroczystość nie łączy, ale podkreślam raz jeszcze to efekt wysiłków pewnego prezesa i jego Związku, a nie Polaków.

    • księciunio Odpowiedz

      13 czerwca 2017 w 10:36

      Po nazwisku nie ma się co certolić ten pewien prezes to Tyma.

    • Darek Odpowiedz

      15 czerwca 2017 w 20:10

      Przejrzałem zdjęcia i nie zauważyłem tam banderowskich symboli, jeżeli gdzieś je widziałes prosze o link. Z drugiej strony widziałem tam banery proszące w zdecydowany sposób by Ukraińcy nie uzywali banderowskiej symboliki i takie postepowanie mieści się w ramach cywilizowanego świata. Ale co to za dziwni osobnicy zachowujący się jak nie przymierzajac ObywateleRP? Czy przypadkiem ci sami ludzie nie jeździli kilka lat temu w ramach „ochotniczej straży granicznej” z ruskimi flagami na samochodach? Ten sam rejon, takie same glowy pozbawione karków…

      Taśmy od Sowy pokazują jak dużo w Polsce było zawodowych prowokatorow. Namnożyło się ich tylu, że po dziś dzień mają się dobrze i zakłucają nam zycie. Ilu zawodowych prowokatorów na uslugach obcych mocarstw chce u nas robić zadymy? Mam na mysli nie tylko protestującym przeciw ale także dziwne działania strony Ukraińskiej – wypowiedzi Tymy itp. osobników też moga być prowokacją.

      Kiedyś Niemcy wbijali do paszportu „misia” co uniemozliwiało przekroczenie ich granicy. Czy my nie mamy odpowiednika „misia” by wbic do paszportu każdemu kto zechce u nas krzewić ukraiński nacjonalizm?

  3. pablo Odpowiedz

    12 czerwca 2017 w 23:41

    To co nas łączy z Ukrainą powinniśmy nagłaśniać i przekazywać pozytywny obraz naszych społeczności. Co do niedalekiej przeszłości to musi być ona wyjaśniona dla dobra naszych przyszłych kontaktów ludzkich i państwowych. Tylko prawda nas wyzwoli, mimo że może zaboleć. Ukraina musi sama do tego dojść , na siłę nic nie zrobimy, możemy tylko pogorszyć nasze relacje. Z kolei jeśli się sami nie uszanujemy , to nas też nie będą szanować.
    Niestety na Ukrainie bardzo brakuje prawdziwej elity na szczeblu najwyższym , z różnych powodów tak się stało, ale to fakt. Tworzenie nowej elity i wspieranie tej która jest musi potrwać niestety co najmniej pokolenie.

    • prawy Odpowiedz

      13 czerwca 2017 w 06:43

      ” Co do niedalekiej przeszłości to musi być ona wyjaśniona”
      Niejaki pablo chce ją WYJAŚNIAĆ.
      Wali głupa czy o drogę pyta.

      • Pablo

        13 czerwca 2017 w 20:55

        Prawy. Źle mnie zrozumiałeś. Niedaleka przeszłość musi być wyjaśniona nie mam Polakom, ale Ukraińcom. Tam jest duży opór władz zwłaszcza na zachodniej Ukrainie przed prawdą, dlatego min. jest potrzebna wymiana elit , ale My tego za Ukraińców nie zrobimy i to wszystko.

    • prawy Odpowiedz

      13 czerwca 2017 w 06:53

      ” Tworzenie nowej elity i wspieranie tej która jest musi potrwać niestety co najmniej pokolenie.”

      Fakt. Trwa.
      W procesjach do bałwanów Bandery i pozostałych ludobójców, szkolnych akademiach ku ich czci, lekturze podręczników historii,oglądaniu filmów o hirojskich hirojah i ich hirojskih czynach itd.

      Trwa.

  4. ułan kresowy Odpowiedz

    12 czerwca 2017 w 23:48

    BOŻE dziękujemy TOBIE za naszych braci Węgrów. Innych nie potrzebujemy.

  5. wschód Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 00:26

    Ci Ukraińcy z zachodniej Ukrainy wcale nie są nam „najbardziej przyjaźni”. W przemówieniach zaznaczali w mniej lub bardziej zakamuflowany sposób, że oddają cześć także pochowanym na tym cmentarzu bandytom z UPA. Co innego nam mówią a inny przekaz mają dla swoich.
    http://zik.ua/news/2017/06/13/ukraintsi_u_peremyshli_vshanuvaly_pamyat_poleglyh_voyakiv_uga_unr_ta_upa_1113201

    Gdyby im zależało na przyjaźni z nami, to przynajmniej w Polsce powstrzymaliby się od prowokacji. Ale jak Sadowy powiedział ich celem jest „potężna Ukraina”.

    • prawy Odpowiedz

      13 czerwca 2017 w 06:11

      ” Sadowy powiedział ich celem jest „potężna Ukraina”.”

      Śmieciami lvivskimi zajmie się natomiast kto inny.

      Problem śmieci jest bowiem niegodny dla miłośników Bandery i budowniczych jego bałwanów.

      • prawy

        13 czerwca 2017 w 13:27

        Ale redakcję k24 pochwalić trzeba.
        Potrafiła znaleźć odpowiedni tytuł dla artykułu.
        PanOchyda pod specjalnym nadzorem.

        Słusznie.
        Tak trzymać.

  6. solozzo Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 00:37

    Dziwnym trafem, jak tylko zacząłem czytać, już wiedziałem, kto jest autorem:))) Naiwny ukroentuzjazm na poziomie gimnazjum! Panie Szczęsny, jeśli pan rzeczywiście jesteś tak rozkochany w tych Ukraińcach, powinno Panu zależeć, żeby nie czcili bandytów, nie zakłamywali historii, nie gromadzili się w szowinistycznych, antypolskich i neonazistowskich organizacjach, potępili bestialskie ludobójstwo swoich przodków i nie stawiali pomników zezwierzęconym mordercom. Jednym słowem, żeby zachowywali się jak ludzie i pozwolili się jak ludzie traktować. Łaszeniem się nikt jeszcze nie sprowadził bandyty na dobrą drogę. A to, że policja musi ochraniać banderowską, antypolską demonstrację, cyniczne zwaną procesją, świadczy tylko o tym, że Polacy coraz trudniej znoszą ukraińską bezczelność i plucie na bezbronne ofiary ukraińskich ludobójców przez ukraińskich neonazistów i ich mniej lub bardziej świadomych polskich popleczników!

    • prawy Odpowiedz

      13 czerwca 2017 w 06:04

      „Naiwny ukroentuzjazm na poziomie gimnazjum!”
      U autora to może i tak.
      Niektórzy, bardzo dłuuuuugo, gówniarzami są.

      Ale u starego narodowego zaprzańca (czy napewno narodowego zaprzańca?)Onyszkiewicza to nie gówniarstwo lecz wyrachowanie i kamuflaż.
      Ukrywa coś.
      I powszechnie wiadomo, co.

  7. amtrak1971 Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 03:06

    ,,, mozna pisac i pisac i pisac ale na sile nie mozna zrobic ptzyjaciol miedzy ukrainco-ruskimi a ludzmi z Polski , tego sie nie da zrobic , historia na to nie pozwala , zaklamanie do niczego nie doprowadzi , ci ludzie zza Buga sa zawzieci , zazdrosni , falszywi ,,,tak bylo , jest i bedzie ,, narodu nie mozna zmienic , jak bylo 100 lat temu tak jest teraz , a co do Wegrow to sie sprawdzili ,maja polska krew w sobie , to sa naprawde bratankowie , przydaloby sie odnowic te granice z czasow IIRP , tam nadal sa slupy graniczne ,

  8. Jacek Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 07:10

    Boże chroń Polskę przed tą dziczą z państwa banderowskiego

  9. Karol Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 08:07

    Moskwa miesza jak chce! Większość w Polsce rozumie sytuacje i ma pozytywny stosunek do Ukrainy.
    Dowodem na to stwierdzenie jest to, że juz 1 mln pracuje u nas i nikt ich od nas nie wygania.
    Trollami nie ma co sie przejmwać!

  10. Generał Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 08:25

    Panie Szczęsny, pan jesteś nieszczęsny.
    Ja jako Polak nie życzę sobie aby obca mi nacja na Polskiej ziemi przemawiała że jest to ukraińska ziemia. Rozumiesz Pan? To jest rewizjonizm. To że żyli tu Ukraińcy nie znaczy że to Ukraina. Oczywiście tak rozumuje każdy normalny człowiek. Ale ukrainiec rozumuje to tak. Tam gdzie żył choć jeden z nich, tam jest Ukraina. Na to my Polacy nie pozwolimy. Pan możesz im pozwalać, ale pańskie zdanie w dniu próby nikogo nie będzie obchodzić.
    Teraz to proszę aby pojechał Pan do Birczy i skontaktował się z rodzinami zabitych przez tych bydlaków z UPA których truchła spoczywają w pikulickiej, polskiej ziemi. I proszę im wytłumaczyć, że za rok mają przyjechać do Pikulic świętować z mordercami. Tak z mordercami. Prawidłowo opisał to Wojciech Cejrowski.
    Nie pozdrawiam.

  11. Enej bandyta Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 08:30

    Panie Dominiku, wszystko to racja ale możemy to podsumować hasłem: Ukraińcy tak, banderowcy i upa NIE. Trzeba oddzielić ziarno od plew. Wtedy będzie dobra mąka, inaczej będziemy mieli terrorystów ale nie z Afryki Północnej, tylko z Wołynia i okolic.

    • prawy Odpowiedz

      13 czerwca 2017 w 12:53

      Świecicki koleś Tymy już zadeklarował że chętnie ich przyjmie w swojej chacie, pustki w niej bowiem ma.
      Trzeba rozpropagować na forach.

      Niech chłop sobie banderofili do woli gości.
      Obietnica uczyniona publicznie, może być dochodzona nawet w sądach RP. Kodeks cywilny tak stanowi.

      Święcicki szukuj się, chata w Warszawce to nielicha gratka.
      Przy bezwizie, to ho ho.

  12. cherrish Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 08:34

    Przyjaźni polsko-ukraińskiej zadekretować się nie da. Byli już tacy co nawet w konstytucji zapisali nierozerwalną przyjaźń polsko-radziecką i teraz mamy podobnie. Papier przyjmie każda głupotę, jednak ludzie swoje wiedzą.

  13. Wołyń1943 Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 09:08

    Z przerażeniem konstatuję fakt, że ukraińska propaganda odnosi sukcesy. W ubiegłym roku w Telenowynach słyszałem wypowiedź Ukrainki, która twierdziła otwarcie, że „cud nad Wisłą” to zasługa ukraińskiej armii, dziś to samo czytam na polskim portalu kresowym istniejącym dzięki pieniądzom polskiego podatnika, fakt, póki co między wierszami, ale co będzie za rok? Podziwiam tu konsekwencję Ukraińców! W latach 80. numer ze zdobyciem Monte Cassino przez Ukraińców nie wypalił, ale jak widać, nie poddają się i lansują coraz to bardziej fantastyczne wizje swoich zasług dla Europy. Cóż to za minimalizm? Bracia Ukraińcy, przecież Wy bronicie w Donbasie całego cywilizowanego Świata. Nie wstydźcie się tego! Autor artykułu zarzuca nam brak wiedzy na temat A. Dołuda. To ja się pytam Szanownego Redaktora: a co ten Dołud robił w roku 1919 wraz ze swoją sotnią w Małopolsce Wschodniej? To nie jest najlepszy wzór sojusznika!
    Co do Rosji i jej potencjalnej agresji na Polskę (tak, oddajmy się na chwilę tej fantasmagorii chętnie promowanej przez ukraińską propagandę), to mam nadzieję, że odeprzemy atak. Jeśli nie i rosyjskie wojska nas pokonają, to stanie się tak tylko dlatego, iż będą od nas silniejsi, będą mieli więcej broni, amunicji i „rozjadą” nas czołgami. Nie zaś dlatego, że polski żołnierz, wzorem dzielnych „obrońców Krymu”, spakuje plecak, zarzuci karabin na ramię, by wsiąść do pociągu byle jakiego i odjechać na zachód! Zatem nieśmiało sugeruję Autorowi, by braterstwo z Ukrainą zawierał sam, a w opisie używał liczby pojedynczej. Bo, póki co, mnie nie chodzi o braterstwo z Ukrainą, a o uczciwe relacje oparte o znaną w cywilizowanym świecie zasadę wzajemności. Dopuszczam również sojusz z Ukrainą, ale nie w kategorii imperatywu! Jeżeli Kowalskiemu w Skierniewicach będzie się to opłacało, to tak, należy popierać Ukrainę. Jeśli jednak los Kowalskiego znacznie się przez to pogorszy, należy natychmiast zaprzestać wspierania Ukrainy, bo jakby ktoś zapomniał – żyjemy w Polsce, tu chodzi o dobro Polski i Jej obywateli, a nie o dobro Iwaniuka w Kijowie!
    A jeśli chodzi o słowa Piłsudskiego, to na szczęście nie był osobą boską, więc dogmat nieomylności go nie dotyczy.

    • prawy Odpowiedz

      13 czerwca 2017 w 11:59

      Piłsudski w Winnicy, propagandę wojenną (zresztą własciwą i na czasie ) robił.
      No kotki jaka to data wtedy, była?

      Związek z czasami gloryfikatorów ludobójców narodu polskiego, ma ta propaganda jedynie we łbach otumanionych.

      Czym otumanionych to i tak wszyscy już wiedzą, więc dalsze pisanie można sobie odpuścić.

    • prawy Odpowiedz

      14 czerwca 2017 w 09:31

      „W latach 80. numer ze zdobyciem Monte Cassino przez Ukraińców nie wypalił, ale jak widać, nie poddają się i lansują coraz to bardziej fantastyczne wizje swoich zasług dla Europy.”

      Ale nadal kolportują masowo do młodych, uczą w szkołach wymysły o słowach de Gaulle o UPA, o nieuznaniu przez Trybunał Norymberski ukraińskich esesmanów winnymi itd.

  14. Leon Z. Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 10:09

    A ile pomników Petlury postawiono na Ukrainie? Ile ulic nazwano jego imieniem?
    Jak na razie to tylko Bandera i Szuchewycz heroje sława. Jakie braterstwo?

  15. Suchar Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 10:36

    Co to za fałsz historyczny o którym pan wspomina, panie redaktorze? Skąd to niedomówienie? Dlaczego nie napisze pan prawdy, że zarówno w poprzednich latach, jak i obecnie, podczas pochodu oddawana jest również część bandytom z UPA, zabitych podczas napadu na polską Birczę, a pochowanych na tym samym wojskowym cmentarzu? Dlaczego nie napisze pan, że niechęć Polaków z Przemyśla do tego ukraińskiego pochodu wynika z bandyckich ekscesów „hierojów” dokonujących ludobójstwa na Polakach zaledwie kilkadziesiąt lat temu? Żeby było jasne – wolna Ukraina TAK, banderyzm NIE!

  16. Red Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 11:18

    Panie Szczęsny ,pan Polak jesteś ?

  17. grzego Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 12:32

    Polska wsparla, kosztem swoich obywateli Ukraine kwota 600mln pln, a w zamian slyszymy , ze Przemusl i krakow to ich tereny.Co bedzie Kostanecki jak obrosna w piora?Powiedza ze i Poznan ich.Jesli chodzi o Onyszkiewycza z UW to jego stryj byl wysoko postawionym banderowcem.

  18. Marcin Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 12:34

    Czytanie artykułów pana Kostaneckiego staje się coraz większą katorgą intelektualną. Być może Panie Dominiku, warto pomyśleć o zainwestowaniu w jakichś kurs pisania tekstów publicystycznych – może przynajmniej jak poprawi się ten rynsztokowy język, bzdury i brak rzetelności, które są cechą rozpoznawczą Pańskich artykułów, będą miały przynajmniej ładniejsze opakowanie.
    Kiedy czytałem powyższy tekst zacząłem się zastanawiać, kiedy swoje artykuły będzie Pan zaczynał i kończył banderowskim „Sława Ukrainie”. Rozumiem, że bycie ukrainofilem, choć by nie obrażać naszych sąsiadów należałoby pisać banderofilem, jest w Polsce bardzo opłacalne, bo za bezinteresowną miłością do Ukrainy można dostać niezłe dotacje, ale jest chyba pewna granica. Na całe szczęście, pomimo kręcącego się w kółko od 89 roku układu okrągłostołowego, Polacy nie stracili umiejętności zdrowego myślenia. I jak tu mieć pretensje do Donalda Tuska, że w PE występuje przeciw własnej ojczyźnie, kiedy nawet redaktor naczelny portalu rzekomo kresowy, nad interes Polski stawia interes Ukrainy. Może pora zadać sobie pytanie, czy jest to faktycznie interes Ukrainy, czy może czyjś prywatny?

  19. krzysztof Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 16:35

    Ach ty „dziennikarzu” z Bożej łaski,a o tym czytał:https://www.youtube.com/watch?v=u7Z0incwC2w
    a o tym:https://dorzeczy.pl/kraj/30930/Ukraincy-Chelmszczyzna-to-nasza-ukradziona-ojczyzna.html
    a o tym:http://kresy.pl/wydarzenia/ambasada-ukrainy-w-usa-wysuwa-roszczenia-terytorialne-wobec-polski-mapy/
    a to:http://kresy24.pl/lwowska-rada-obwodowa-zada-odnowienia-pomnika-upa-w-hruszowicach/
    a to:http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/ukrainskie-wladze-blokuja-poszukiwania-szczatkow-polskich-ofiar-wojny/
    JESZCZE MAŁO ???????

  20. Basia Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 16:44

    Czy Pan redaktor kresów24 chce żeby Polacy składali kwiaty na grobach banderowców? Bo właśnie to dzieje się na cmentarzu w Pikulicach. Ukraińcy składają kwiaty na grobach banderowców i trzeba to głośno i otwarcie powiedzieć.

  21. dajmy sobie spokój Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 17:56

    Wyjątkowo zakłamany artykuł w stylu GW, z tezą przedstawiający winę jakoby zaślepionych mieszkańców Przemyśla w stosunku do spokojnych Ukraińców. Prawda jest jednak okrutna dla tego typu manipulacji. Zrozumiałe, dlaczego ten banderowski sabat w Przemyślu nie znalazł miejsca w mediach. Bo wmawiano by ludziom, ze religijna procesja tak wyglada. Orkiestra grająca wojskowe marsze. Przemowy banderowców na cmentarzu i to takie jak np. szefa administracji obwodu lwowskiego Ołeha Synutki, który wprost zanegował istnienie polskiej granicy i nazwał m.in. region Przemyśla „ukraińską ziemią”. W normalnym państwie natychmiast zostałby zatrzymany i kopem w d… deportowany z zakazem wjazdu do Polski na 5 lat. A do ambasady tego samego dnia wezwano by ambasadora banderowskiej dziczy. Innych wypowiedzi z których można się dowiedzić, ze „Cud nad Wisłą” zawdzięczamy Ukraińcom i inne bzdety szkoda cytować. Całośc okraszona oczywiście została skandowaniem znanych banderowskich pozdrowień sławiących hieroji.
    Jeśli tak ma to wygladać, to wkrótce ci co sieją wiatr i piszę tu o zakłamanych pismakach i politykach ukrywajacych te fakty zbiorą burzę.

  22. Obe Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 19:05

    wyglądają jak Sanhedryn…

  23. stary Buc Odpowiedz

    13 czerwca 2017 w 20:13

    Czy to jest ten sam Dominik Szczęsny-Kostanecki co to PO+chwalał kiedyś zakaz wjazdu do Lwowa jednemu z przemyskich terytorialnych urzędników państwa polskiego, który jechał tam w celu złożenia życzeń świątecznych „braciom” Ukraińcom?.
    Jako Polak nie życzę sobie by ktokolwiek nakazywał mi, że muszę PO+kochać bo taka jest konieczność gloryfikatorów: prymitywnych, zwyrodniałych, okrutnych bandytów cywilnej ludności polskiej a w szczególności bezbronnych: kobiet, starców, kalek, dzieci a nawet niemowląt po napadzie Niemiec hitlerowskich w czasie II wojny światowej.
    Ponadto:
    1) Wielu Ukraińców w tym także w Polsce np. Piotr Tyma publicznie zaprzecza faktowi dokonania ludobójstwa na cywilnej polskiej ludności przez zwyrodniałych ukraińskich bandytów!
    2) Określają LUDOBÓJSTWO jako wojnę polsko – ukraińską – np. szef ukraińskiego IPN!
    2) Wysuwane są roszczenia terytorialne wobec ziem polskich nazywając je etnicznymi ukraińskimi terytoriami.
    3)Liczne bezczelne, bezkarne, nadużywające polską tolerancję zachowania Ukraińców na terytorium Polski t.j. obnoszenie się z bandyckimi symbolami i hasłami, które nie poskromione doprowadza do zachowań terrorystycznych takie jakie już były w II Rzeczpospolitej!
    P.S.
    Jeśli zmuszony byłbym do bezwzględnego do wyboru tzw. „przyjaźni” między Rosjanami a Ukraińcami to wybrałbym tych pierwszych z racji tej, że nie są tak zwyrodniali w okrucieństwie, chociaż jedni i drudzy są kłamliwi i podstępni!

  24. wnuk rezuna Odpowiedz

    14 czerwca 2017 w 01:06

    Jako młody chłopak zafascynowany twórczością Karola May-a i filmami o szlachetnym wodzu Apaczów Winetou , zapamiętałam szczególnie indiański rytuał Braterstwa Krwi . Odbywało się to jak niektórzy pamiętają, przez nacięcie skóry przedramienia aby cieknąca krew zmieszała się z krwią Brata Krwi .
    Ten indiański rytuał był symbolem BRATERSTWA i związanego z tym poczuciem obowiązku lojalności i poświęcienia , nawet własnego życia w obronie tegoż własnie ….Brata Krwi .

    Panie Dominiku !!!!….proszę już powstrzymać swoje ukrainofilskie szaleństwo, i przestać się tu doszukiwać ciągle agentów Moskwy czy innych „szkodliwych idiotów” .
    Ja osobiście i prawie Wszyscy z nas tu piszących, gotowi jesteśmy zawrzeć Przymierze Krwi o którym wyżej, z Każdym Ukraińcem !!!!!…który potępi MORDERCÓW niewinnych i bezbronnych kobiet i dzieci na Wołyniu i wszędzie gdzie takie zbrodnie miały miejsce . Ja ze swej strony potępiam z góry wszelkich gnębicieli i oprawców narodu Ukraińskiego, jeśli tylko bracia Ukraińcy takowych wskażą wraz z przekonującymi dowodami .
    Braterstwo Panie Dominiku to jest wtedy, kiedy każda Ofiara , polska czy ukraińska , jest NASZĄ Wspólna Ofiarą !!! , a każdy zbrodniarz , naszym Wspólnym wrogiem !!!

    To co Pan tutaj usiłuje lansować jako „braterstwo polsko-ukrainskie” , to piramida fałszu , obłudy i zakłamania .To plucie z pogardą na podstawowe Prawa moralne , fundament norm społecznych. To przyzwolenie na gloryfikację bandytów i zbrodniarzy , na pogardę dla ludzkiego cierpienia i krzywdy w imię budowanych jak zamki z piasku „geopolitycznych korzyści” .
    To co Pan proponuje to po prostu …nikczemność i moralna nędza ludzkiej glisty ….
    Zaprawdę powiadam Ci Dominiku ….lepszym sprzymierzeńcem dla Polski byłby Jeden Uczciwy Ukrainiec , nizli 40 mln zdemoralizowanego postsowieckiego bydła .
    Osobiście Wierzę w naród ukraiński , tylko musimy im pomóc w …odnowie moralnej …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *