Nad stolicą Kirgistanu Biszkekiem unoszą się kłęby dymu, słychać wybuchy granatów i ogień z broni maszynowej. Walki wybuchły w czwartek po południu – podaje kirgiska agencja prasowa KirTAG.
Według Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Kirgistanu, cytowanego przez portal 24.kg, w mieście trwa wielka “operacja antyterrorystyczna”. Najnowsze doniesienia mówią o co najmniej dwóch zabitych terrorystach, inne o czterech. Pozostali stawiają zacięty opór. Nie wiadomo jakie są straty po stronie sił rządowych.
Walki trwają m.in. w rejonie ulic Gorkiego i Panfiłowa. Aby zapobiec dużej liczbie cywilnych ofiar kirgiska armia stara się otoczyć pierścieniem rejon walk. Nie kontroluje jednak sytuacji wewnątrz tej strefy.
Nie wiadomo na razie jak liczni są rebelianci. Kirgiskie władze określają ich jako “uzbrojoną międzynarodową organizację terrorystyczną”. “Prawdopodobnie są to bojownicy Państwa Islamskiego” – powiedział agencji Interfax przedstawiciel resortów siłowych Kirgistanu.
Kresy24.pl
