“W ubiegłym roku narody zbuntowały się. Zbuntowały się przeciwko dwulicowemu przymierzu biurokratów z Brukseli, liberalnych mediów światowych i zachłannego kapitału międzynarodowego. Najpierw Anglicy, a później Amerykanie. W tym roku będą kolejni” – powiedział premier Węgier Victor Orban w przemówieniu z okazji Narodowego Święta Więgier. Podziękował za obecność Polakom i apelował o jedność.
Dzisiaj w Europie znów wieją wiatry 1848 r. Dzisiaj mamy jeszcze możliwość utrzymania wyzwalającej energii buntu w konstytucyjnych ramach i przeprowadzić w imperium europejskim pokojowe, kontrolowane zmiany u podstaw. Przede wszystkim Bruksela powinna zaprzestać dwulicowości, potrzebujemy szczerej rozmowy i otwartej dyskusji o przyszłości. Należy skończyć z machinacjami, kryjącymi się za pięknymi hasłami. (…) Możliwe, że dla Brukseli i kapitału międzynarodowego nie liczy się przeszłość ani przyszłość węgierskiego narodu. Ale dla nas się liczy. Możliwe, że dla Brukseli i kapitału międzynarodowego nie liczy się bezpieczeństwo Europejczyków. Ale dla nas się liczy. Możliwe, że dla Brukseli i kapitału międzynarodowego nie liczy się, czy przetrwamy jako Węgrzy. Ale dla nas się liczy. My wiemy, co wiedział też János Arany: „jeśli zginiemy w zawierusze czasów, nie będzie już nigdy więcej na świecie Węgrów”. To jest stawka, o którą idzie bunt, jaki rodzi dzisiaj w Europie. Musimy podjąć się walki w obronie naszej niepodległości i niezależności narodowej – mówił Orban (całe wystapienie premiera Węgier można przeczytać na portalu wPolityce.pl)
Kresy24.pl


