Telewizji nie sprzedam, a zarządzanie “Roshenem” przekazałem niezależnemu trustowi – skwitował Petro Poroszenko pytania dziennikarzy o to, dlaczego nie pozbył się jeszcze swojego biznesu, skoro deklaruje, że jest za budową “nowej Ukrainy”.
– Podpisałem w tym roku umowę o przekazaniu mojej części udziałów w “Roshenie” niezależnemu trustowi, założonemu według modelu “blind trust”. Zgodnie z umową żadna moja wskazówka w sprawie zarządzania firmą nie ma mocy prawnej. Nie mam żadnej możliwości kontrolowania aktywów, a nawet uzyskiwania informacji na ich temat – deklaruje ukraiński prezydent.
Cukiernicza korporacja “Roshen” jest największym na Ukrainie i jednym z największych na świecie producentem słodyczy. Eksportuje wyroby m.in. do Stanów Zjednoczonych, Kanady, Niemiec, Izraela, Rosji, Kazachstanu, Mołdawii, Estonii, Litwy. W czerwcu ub. roku “Roshen Europe” została zarejestrowany w Polsce (w Jarosławiu), otworzyła biuro w Warszawie i w ciągu pięciu lat chce wejść do piątki liderów rynku. “Roshen Europe” (RE) to spółka córka “Roshen Confectionery Corporation”. Swoje fabryki ma na Ukrainie, Litwie oraz na Węgrzech. Cukierki Roshen produkowano też w rosyjskim Lipiecku, jednak Rosjanie obłożyli je embargiem i „aresztowali” fabrykę. Przed wyborami prezydenckimi 2014 roku Petro Poroszenko obiecał sprzedać przedsiębiorstwo.
Kresy24.pl


