Putinowska watacha nie daje za wygraną. Członkowie sponsorowanego przez Kreml gangu motocyklowego, którym Polska odmówiła przejazdu przez terytorium naszego kraju, gdy chcieli przejechać do Berlina na rocznicę zakończenia II wojny światowej, skorzystali z pretekstu, żeby znów pojawić się na polskiej granicy.
Tym razem bajkerzy przyjechali do Brześcia 9 sierpnia, żeby powitać pierwszą grupę motocyklistów z Europy, w tym z Polski, z którymi pojadą dalej na Krym.
„Dziś czekamy na Słowaków i Polaków. Ma przyjechać kilka grup. Zaplanowaliśmy na dzisiaj wizytę w rosyjskim konsulacie i zwiedzanie twierdzy brzeskiej…” – powiedział portalowi tut.by koordynator planowanego niedawnego rajdu przez Polskę „Drogi zwycięstwa” – Andriej Bobrowskij , który witał gości na przejściu granicznym.
Bobrowskij, który jest m.in. właścicielem dużej firmy budowlanej na Krymie otrzymującej zlecenia z Kremla, powiedział, że europejscy uczestnicy rajdu, to „przyjaciele, którzy pomagali „Nocnym wilkom” w organizacji majowego rajdu na Berlin.
11 sierpnia kolumna motorów wyjedzie z Brześcia do Mińska, stamtąd motocykliści wyruszą do Rostowa nad Donem, gdzie przyłączą się do innych uczestników rajdu. Zakończy się on w okupowanym przez Rosję Sewastopolu.
Przypomnijmy, motocykliści odwiedzili już Białoruś w maju tego roku, gdzie byli gorąco witani przez władze Mińska, wysokich urzędników państwowych, spotkał się z nimi nawet Łukaszenka – Dmitrij, straszy syn prezydenta. Z Mińska przyjechali wówczas do Brześcia, skąd próbowali wjechać do UE. Polska i Litwa nie wpuściły ich na swoje terytorium.
Propagandowa akcja putinowskich bajkerów była powodem protestów na Białorusi. Aktywiści żądali odwołania rajdu pod Kurhanem Chwały i rosyjską ambasadą, za co kilkoro usłyszało wyroki skazujące.
Kresy24.pl

