
Fot: Telegraf.news / Techinsider
Chiński elektrocar rejestruje lidarem duchy.
Białoruski bloger Waśka Pilot opublikował wideo z nocnej przejażdżki po cmentarzu w Brześciu chińskim cmentarnym elektrocarem Lixiang. Na nagraniu z kabiny widać, że system monitoringu tego pojazdu pokazuje na ekranie liczne sylwetki ludzi, których w tym czasie tam nie ma – podaje Telegraf.news.
Skanujący teren lidar pojazdu pokazuje schematyczne ludzkie figurki, które pojawiają się w miejscach, gdzie w rzeczywistości są tylko nagrobki, pomniki i krzyże. Nagranie – najwyraźniej autentyczne – wywołało w sieci powiew grozy. Internauci próbują wyjaśnić tę niepokojącą zagadkę.
Jedni twierdzą, że system pomyłkowo interpretuje krzyże jako ludzi. Inni – że dzięki jakimś wewnętrznym funkcjom urządzenie sczytuje zdjęcia zmarłych z pomników i przetwarza je na ludzkie sylwetki. Ale naklejenie czyjegoś zdjęcia na zwykły słup poza cmentarzem nie daje takiego efektu.
Pojawiają się też, oczywiście, liczne interpretacje z obszaru “życia pozagrobowego”. Nie będziemy tu dodawać kolejnej i nie podejmujemy się tego wyjaśniać, ale trzeba przyznać, że nagranie jest dość upiorne.
Zobacz także: Jak tu atakować? Roznieśli nam dowództwo! Nalot zrównał je z ziemią.
KAS



