
Fot: twitter.com/Straz_Graniczna
Niemiecka gazeta Tageszeitung oburza się na polskie władze po decyzji polskiej Straży Granicznej, która wydaliła z kraju obywatela Niemiec (przez pięć lat nie będzie mógł wjechać) za nielegalne działania przy granicy z Białorusią. Obraz “Polaka mordercy” pokazywany jest w kontekście kryzysu na białorusko – polskiej granicy.
Dziennikarz powołuje się w swoim artykule na informacje grupy Granica, która twierdzi, że między sierpniem 2021 a lutym 2023 na granicy zginęło co najmniej 37 osób, a ponad 300 uważa się za zaginione. Co istotne, Grupa Granica wielokrotnie wchodziła w spór ze Strażą Graniczną, z powodu działań na rzecz osób, nielegalnie przekraczających granicę.
Zdaniem Caspara Shallera, autora materiału, “rażące łamanie praw człowieka przez państwo polskie zostało zapomniane z powodu wojny na Ukrainie”.
Niemiecki pismak zarzuca Polsce, że chętnie pomaga uchodźcom z Ukrainy. Mało tego, jeszcze chwali się swoją hojnością i solidarnością. “Zabijają innych uchodźców”.
Dziennik Tageszeitung szybko znajduje odpowiedź na to “nierówne traktowanie”: “Najbardziej oczywistym powodem jest rasizm: Ukraińcy są (w większości) biali i chrześcijanami”.
Autor paszkiwila nie może pojąć, że na granicy “ukraińscy uchodźcy są ciepło przyjmowani przez Polaków”, a “uchodźcy szukający ochrony w Europie umierają”.
Co więcej, umierają “z powodu obrażeń zadanych im przez polskich lub białoruskich funkcjonariuszy granicznych”.
Padają też inne oskarżenia o bezwzględność polskich służb względem migrantów.
“Trzeba powiedzieć jasno: urzędnicy, którzy spychają ludzi z powrotem do morza lub do zimowego lasu, są mordercami. Politycy, którzy nakazują odepchnięcie, są mordercami. A społeczeństwo, które na to pozwala, jest społeczeństwem morderców” – obwieścił Caspar Shaller
ba za taz.de

