Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny został skazany na 15 dni więzienia za “stawianie oporu policji”.
Nawalny został zatrzymany wczoraj, 26 marca, podczas mityngu opozycji w Moskwie organizowanego pod hasłem “On nam nie Dimon”. Oprócz stolicy, w akcji wzięło blisko 100 innych miast w całym kraju.
Nazwa akcji “On nam nie Dimon” jest rosyjską grą słów “Dima” (zdrobnienie od Dmitrij) i “Demon” i stanowi aluzję do rozpanoszonej w kręgach władzy korupcji, symbolizowanej ostatnimi czasy przez premiera FR Dmitrija Miedwiediewa, którego majątek niewiele ustępuję putinowskiemu – jest za to gorzej chroniony przed ciekawością świata.
Nawalny został skazany półtorej godziny temu przez Sąd Twerski w Moskwie na 15 dni aresztu za stawianie oporu policji w czasie wczorajszego zatrzymania. Ma dodatkowo zapłacić 20,000 rubli (ok. 1000 złotych).
Kara finansowa została zasądzona w pewnym sensie osobno, tzn. za zorganizowane nielegalnej demonstracji w Moskwie. Jak czytamy w uzasadnieniu, nie dość, że stołeczne merostwo nie wyraziło zgody na mityng, to jeszcze doszło podczas niego do “zaburzenia porządku publicznego”.
To pierwsza tak masowa demonstracja od 2012 roku, kiedy protestowano przeciwko wyborowi Władimira Putina na 3. kadencję.
Kresy24.pl


