Niemcy nie powinny wycofywać poparcia dla projektu budowy gazociągu Nord Stream 2 ze względu na represje wobec rosyjskiego polityka opozycyjnego Aleksieja Nawalnego. Takie oświadczenie złożył przewodniczący partii Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej Niemiec (CDU) Armin Laschet – poinformowała agencja Reuters.
Laschet określił siebie jako realistę politycznego. „Aby uczynić świat lepszym, musimy zaakceptować go takim, jakim jest” – powiedział polityk.
Jego zdaniem w dyplomacji ważne są zarówno wartości, jak i interesy.
Zapytany, czy Niemcy powinny zmienić kurs i zrezygnować z gazociągu Nord Stream 2, odpowiedział: „Przez 50 lat, nawet w agresywnych czasach zimnej wojny, Niemcy kupowały gaz od Związku Radzieckiego, a teraz od Rosji. Niemiecki rząd kroczy prawidłowym kursem”.
„Musimy zagwarantować interesy geopolityczne Ukrainy i zapewnić sobie dostawy energii poprzez ten prywatny projekt” – powiedział.
Podkreślił też, że skrytykował ataki na Nawalnego i jego uwięzienie w Rosji, a także poparł sankcje UE wobec Rosji w związku z kryzysem na Ukrainie.
Przypomnijmy, Angela Merkel, która od 15 lat jest kanclerzem federalnym, zapowiedziała zakończenie swojej kariery politycznej. W październiku 2018 roku oświadczyła, że nie będzie kandydować w następnych wyborach do Bundestagu. Jej następczynią została Annegret Kramp-Karrenbauer, która jednak w lutym 2020 roku ogłosiła, że nie będzie ubiegać się o stanowisko kanclerza Niemiec oraz zadeklarowała rezygnację z funkcji przewodniczącej CDU (pozostając na czele partii do czasu wyboru nowego lidera).
Od tego czasu kierownictwo CDU, ze względu na pandemię koronawirusa, przez prawie rok nie było w stanie zdecydować o terminie kongresu wyborczego.
16 stycznia 2021 r. uczestnicy kongresu CDU wybrali 59-letniego Armina Lascheta, premiera Nadrenii Północnej-Westfalii, na nowego przewodniczącego partii.
Opr. TB, https://www.reuters.com/
fot. https://ua.news/


