„Patrzcie, to nasze czołgi! Wyleciały w powietrze na minach, ale zapewniły nam zwycięstwo! Naprawimy je, pójdą dalej: na Lwów, Boryspol… Gdzie tam jeszcze? Na Warszawę, Londyn. Trzeba było nie przychodzić do nas z wojną!”.
W internecie pojawiła się seria filmów z rosyjskiego szturmu na Uglegorsk w obwodzie donieckim. Cytowany we wstępie monolog pochodzi z pierwszego z nich:
https://www.youtube.com/watch?v=CHxNmEcf_Sk
W drugim (uwaga! drastyczne sceny!) opisujący miejsce bitwy, wykrzykuje: „Na pierwszym planie widzicie zabitych etnomutantów. Okupantów. Przyszli tu i zabijali miejscową ludność. Obiecali im naszą ziemię i po kilku niewolników. A nasi bohaterowie budują tu przyszłość dla następnych pokoleń i likwidują faszystów!”:
https://www.youtube.com/watch?v=otdKHydMEHA
„Bohaterowie” nie mają jednak pojęcia gdzie się znaleźli „Jak się ta miejscowość nazywa? Nieważne, jest nasza. Zwycięstwo też będzie nasze” – cieszą się rosyjscy żołnierze. “To Uglegorsk” – podpowiada jakiś lepiej zorientowany. “Atakujemy we wszystkich kierunkach!” – woła w trzecim filmie entuzjastka wojny, która nie wie dokąd zawędrowała, żeby kręcić propagandowe materiały dla rosyjskiej TV:
https://www.youtube.com/watch?v=25FbpmaOX5w
Kresy24.pl/informator.lg.ua


