Na Białorusi rozstrzelano 39- letniego mieszkańca Mozyrza Kiryła Kazaczka. Mężczyzna został skazany na karę śmierci za zabójstwo dwójki swoich dzieci. Obrońcy praw człowieka z Białorusi przypuszczają, że wyrok mógł zostać wykonany jeszcze jesienią 2017 roku.
Wyrok w sprawie 39-letniego Kazaczka został ogłoszony przez Sąd Okręgowy w Homlu w grudniu 2016 roku, podczas sesji wyjazdowej do Mozyrza. Mężczyzna został skazany za morderstwo swojej 9-letniej córki i 17-letniego syna. Dzieciobójca sam poinformował milicję o przestępstwie, po czym wyskoczył z balkonu swojego mieszkania znajdującego się na piątym piętrze, ale przeżył. W toku śledztwa okazało się, że mężczyzna zabił dzieci, by zemścić się na żonie, która zamierzała się z nim rozwieść. Nie chciał składać apelacji. Przez prawie rok, czekając na wykonanie wyroku, Kirił Kazaczek przebywał w areszcie №1 w Mińsku.
Jak wiemy, Białoruś to jedyny kraj w Europie, w którym kara śmierci jest wykonywana. Unia Europejska i międzynarodowe organizacje praw człowieka systematycznie upominają Białoruś, by dołączyła do globalnego moratorium na wykonywanie kary śmierci, byłby to pierwszy krok do zniesienia kary śmierci w tym kraju.
Kresy24.pl/ab


