Władimir Putin posługuje się “rozsądnym językiem”, co “ułatwia kanclerz Angeli Merkel prowadzenie z nim nawet trudnych rozmów”. Mogłaby w rozmowie w cztery oczy “zbliżyć się do Putina bardziej niż inni szefowie państw i rządów” – przekonuje były szef MSZ Niemiec Hans-Dietrich Genscher.
Kilka dni temu Genscher opowiedział się na łamach “Sueddeutsche Zeitung” za zniesieniem sankcji wobec Rosji, bo… okazały się nieskuteczne, a polityka konfrontacji “jest sprzeczna z duchem czasu”.
Zachód powinien, według Genschera, “wyjść naprzeciw” osłabionej gospodarczo i politycznie Moskwie i podać jej rękę. Okazją do “nowego początku” mogłaby być międzynarodowa konferencja w 25. rocznicę Konferencji Paryskiej, która zakończyła zimną wojnę. Jedno z pytań, jakie powinni sobie zadać uczestnicy takiej konferencji, mogłoby brzmieć: “Czego pragnęliśmy po zakończeniu zimnej wojny? Czy chcieliśmy przesunąć granicę podziału Europy czy też zakończyć podział Europy?”. Zdaniem Genschera chcieliśmy tego drugiego.
Kresy24.pl/wp.pl/PAP

