
Kanclerz Niemiec Angela Merkel twierdzi, że Ukraina powinna pozostać krajem tranzytowym dla transportu rosyjskiego gazu do Europy, pomimo decyzji Niemiec o zakończeniu budowy rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2. Poinformowała o tym podczas przemówienia internetowego na posiedzeniu wiosennej sesji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.
– Niemcy zawsze opowiadały się za tym, aby Ukraina pozostała krajem tranzytowym w eksporcie gazu z Rosji do Unii Europejskiej. Wiem, że są sprzeczne opinie na temat gazociągu Nord Stream 2. Znam stanowisko wielu państw członkowskich – powiedziała.
Zwróciła uwagę, że Unia Europejska wypracowała wspólne stanowisko w sprawie certyfikacji gazociągów poprzez nowelizację dyrektywy o wewnętrznym rynku energii.
– Chcę zaznaczyć, że gaz jeszcze nie płynie przez Nord Stream 2. Ten gaz nie będzie lepszy ani gorszy od gazu dostarczanego przez Ukrainę. Jest też gaz, który jest dostarczany przez terytorium Turcji. Mam wrażenie, że, prawdopodobnie, w ramach projektu Nord Stream 2 chodzi o rozszerzenie pola konfliktu. Pytanie, jak szeroki powinien być nasz handel z Rosją, w tym w sferze energetyki. Niemcy podjęły decyzję na rzecz budowy – powiedziała.
Przypomniała, że Unia Europejska nałożyła sankcje na Federację Rosyjską w związku z uwięzieniem Aleksieja Nawalnego i aneksją ukraińskiego Krymu. Merkel podkreśliła, że ogólnoeuropejskie stanowisko w sprawie sankcji jest bardzo ważne w dialogu z Rosją, i taka postawa tylko wzmacnia UE.
Opr. TB, UNIAN
fot. Axel Schmidt/Nord Stream 2


