Przestrzeń niestabilności wokół Wspólnoty Niepodległych Państw stale się poszerza, a mechanizmy bezpieczeństwa międzynarodowego i regionalnego ulegają erozji – zauważył dyktator podczas spotkania z szefami agencji bezpieczeństwa i służb specjalnych krajów WNP.
Dyktator konstatował, że pojawiły się przed wspólnotą nowe wyzwania, które wymagają solidarności i wspólnego działania.
“Niektóre zewnętrzne siły polityczne demonstrują mentalność czasów “zimnej wojny “. Odbywają się próby wciągnięcia całych regionów w konfrontację i nowy wyścig zbrojeń . Dla nas to jest absolutnie nie do przyjęcia “- stwierdził Łukaszenka.
Białoruski prezydent zwrócił uwagę na pogarszającą się sytuację migracji, oraz na fakt, że w wyniku niestabilności na Bliskim Wschodzie Europa przeżywa prawdziwą katastrofę humanitarną. Zdaniem prezydenta ten problem nie pojawił się nagle, ale trwa od dawna, a Białoruś musi borykać się z nim co najmniej od 10 lat.
“My ciągle z tym walczymy. A tak przy okazji – nam nikt za to nie płaci!…” – stwierdził Łukaszenka.
“Znamy ten problemem od dawna, mamy doświadczenie w tej dziedzinie, ale sama Białoruś, przede wszystkim finansowo, nie poradzi sobie z tym” – powiedział Łukaszenka.
Kresy24.pl


