Za nic ma białoruski prezydent zalecenia WHO, własnego ministra zdrowia, i opinie autorytetów, aby w obliczu pandemii koronawirusa zachowywać daleko idącą samoizolację. Przeciwnie, Aleksander Łukaszenka jest przekonany, że wprowadzona przez rosyjski rząd tygodniowa kwarantanna to okazja, by podreperować budżet państwa.
Prezydent Białorusi od początku wybuchu pandemii stoi na stanowisku, że decyzje kolejnych krajów o wprowadzeniu kwarantanny to przejaw nieuzasadnionej histerii.
Jego zdaniem to psychoza, która ogarnęła świat i spowoduje, że koszty zamknięcia firm i zatrzymania gospodarki będą większe niż koszty epidemii koronawirusa.
W opinii Łukaszenki, decyzja Władimira Putina o „tygodniu wolnego” dla Rosjan (kwarantanna wprowadzona od 28 marca do 5 kwietnia – red.) była błędem;
„A dokąd pojadą Rosjanie? Przywykli do nas przyjeżdżać. Oczywiście będą do nas przyjeżdżać, będą mieszkać w hotelach, w gospodarstwach agroturystycznych (…). Ale dzięki Bogu przyjadą z pieniędzmi, bo gdzie się mają podziać. Nie możemy się dla nich zamykać. Nie potrzebujemy zarabiać na ludzkim nieszczęściu, ale musimy przeżyć ten czas z godnością, ponieważ nie mamy taśmy i nie drukujemy dolarów ”- powiedział Łukaszenka w piątek.
oprac. ba

